Przejdź do komentarzyKadafi
Tekst 159 z 163 ze zbioru: Garb
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-12-05
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń192

Zazieleniła się pustynia

wyrosły drzewa

a w ich cieniu

osiedli się ludzie

Zaś łaskawy Kadafi

kupił im krowy i wyposażył

Gdy urodziła się córka

dostali pieniądze

choć i tak prawie za nic nie płacili


Nic tylko żyć i się bogacić

Czyż mogło być lepiej

Jednak ludzie ci

tak szczodrze obdarowani

sprzeniewierzyli się

Bo gdy przyszli najemnicy

nie stanęli po stronie

swego opiekuna

Zamknęli się w domach

pilnując życia i majątku


Wraz ze śmiercią ich władcy

zniknęła zieleń

a ludzie musieli uciekać

Ich córka została zgwałcona

majątek zaś rozkradziony

Tak jak cały bogaty ich kraj


A my tu w Polsce

z satysfakcją

oglądaliśmy upadek tyrana

Widzieliśmy zgromadzone pieniądze

w jego luksusowych pałacach

I naród

który z bronią w ręku

zrzuca kajdany


Tak

Tak było

Widzieliśmy to co nam pokazali

I tak zaczęliśmy myśleć


A teraz

Teraz nie ma wieści z Libii

Nikt nie wie jak żyją tam ludzie

i gdzie płynie libijska ropa


Jak myślicie ?

Jak myślicie teraz ?


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×