Przejdź do komentarzyWAKACJE Z PRZYGODĄ - część pierwsza
Tekst 2 z 3 ze zbioru: Bajki dla dzieci ..
Autor
Gatunekbajka
Formawiersz / poemat
Data dodania2022-06-23
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń243

~~ 

Niedaleko domu, na bezpiecznej łące, 

z daleko od rzeki i lasu, 

bawiły się właśnie rozbrykane dzieci 

- więc było tam wiele hałasu. 

Łąka, jak to łąka - porosła trawami, 

gdzieniegdzie też krzewy i drzewa, 

oganiać się trzeba tu przed owadami, 

lecz często też ptak pięknie śpiewa. 

Bawiąca się parka, to Jaś i Anetka 

- rodzeństwo już z pierwszych klas szkoły. 

Wakacje się właśnie rozpoczęły dla nich, 

więc humor zupełnie wesoły. 

Zmęczeni już nieco, usiedli pod drzewem, 

gdzie cień był znacząco szeroki, 

Anetka spostrzegła właśnie za tym cieniem 

zwierzaczka z zamglonym już wzrokiem. 

Podeszli do niego - sarenka to była, 

maleńka, ze łzami spod powiek. 

Szybko zrozumieli, że w takim przypadku 

potrzebny dorosły tu człowiek. 

Anetka w te pędy pobiegła do domu, 

by wołać na pomoc ich mamę. 

Jaś został na miejscu, pilnując sarenki 

- nie chcieli zostawić jej samej. 

Dziewczynka wraz z mamą przybiegły niebawem, 

pomocy tu jakiejś udzielić. 

Sarenka już ledwo podnosiła głowę, 

prosząco, by pomóc jej chcieli. 

Szczęśliwym tu trafem, tato owych dzieci 

lekarzem od zwierząt był właśnie. 

Telefon do niego - wracaj jak najprędzej 

- błagali - bo w oczach nam gaśnie. 

Tato gdzieś w terenie akurat przebywał, 

obiecał swój powrót niebawem. 

Mama tą bidulkę wzięła więc na ręce 

- nie był to czas na zabawę. 

Wrócili do domu już razem z sarenką, 

złożyli na miękkiej kołderce, 

nim tato przyjechał, by coś tu zaradzić, 

myśleli, że pęknie im serce. 

Oględziny sarenki przebiegły dość sprawnie 

- diagnoza zbyt groźną nie była. 

Oprócz nogi złamanej, no i wygłodzenia 

nic więcej. Na pewno więc będzie żyła .. 


cdn .. 

~~

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
skoro to wiersz, to co on robi po stronie prozy?
© 2010-2016 by Creative Media
×