Przejdź do komentarzypod moim niebem
Tekst 120 z 129 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2024-01-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń104

pod moim małym niebem,

pod zmiennym zachmurzeniem

kilka niewielkich kwiatów

o skromnym ubarwieniu.


zima nie całkiem biała,

niezbyt upalne lata.

lecz wiosna, wiosna zawsze

niedługa, lecz skrzydlata...!


a w jesień, w jesień czasem

czerwone melancholie

z przyschniętym rdzawym krzewem

sprzeczają się zadziornie.


w rozmiarach zgoła mini

to moje własne niebo

kołysze wieczorami -

bieguny z ramion drzewa.


po deszczu smużka tęczy

rozsnuwa się i zwija...

to moje niebo własne,

choć mogło być niczyje.


i ja tak drobna pod nim,

i też bezpańska nieco.

na tej najlżejszej z chmurek

unoszę się gdzieś lekko.


unoszę niewysoko,

kołyszę nie zanadto.

czasem schodzę na ziemię,

by stąpać po niej twardo.




_________________

* Fotografia własną

** Wrzesień 2011

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Echo ech Pani Lilki Kossak :)
avatar
Ach, miło mi. Dziękuję:)
© 2010-2016 by Creative Media
×