Przejdź do komentarzyNadal
Tekst 4 z 4 ze zbioru: Ta nasza miłość
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-01-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1382

Wspominam dziś czas

naszej pierwszej wspólnej jesieni,

spacery po parku,

kiedy przytuleni

mogliśmy miłością obdarować pół świata,

a nawet i cały.


Nic więcej do szczęścia nie było nam trzeba.


Wspominam

pierwsze noce,

kiedy rozkosz sięgała bram nieba.


Mała chatka gdzieś w górach ,

ja i ty.


Patrzę

na fotografię-

ta dziewczyna w ślubnej sukni

i chłopak

najszczęśliwszy pod słońcem

to my .

...i ślubuję ci miłość do końca mych dni...


A potem

pierwsza sprzeczka,

zmęczenie,

nocny płacz dziecka

i zdziwienie pomieszane z lękiem,

gdy odkryliśmy

że nie zawsze różowo i pięknie.



złe dni,

dąsy i pąsy,

lecz potrafimy tak pięknie się godzić.

Ty przepraszasz,

całujesz i słodzisz,

ja szlocham.


Choć czasem mówię

Już nie...

Nadal cię kocham.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
avatar
Całkiem zgrabnie (zwłaszcza, że miłość zwycięża...).
:)
avatar
Delikatna, pełna uczucia i zrozumiala zarazem.
Cóż więcej potrzeba w poezji ?
Poezji, która do mnie przemawia.

Cudnie wierszyku :)

Serdeczności
avatar
Bardzo prawdziwy i piękny wiersz.
© 2010-2016 by Creative Media
×