Przejdź do komentarzyOna taka niewinna
Tekst 5 z 5 ze zbioru: o miłości
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-08-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1831

Uczucia ognia i lodu budzi zarazem

Gdy swym wzrokiem

Demonicznym i uwodzicielskim

Jak podmuch północnego wiatru

Drażni moją twarz


Ma w sobie siłę i pasję wielką

Ale czy serce jej na pewno nie z kamienia


Żyjąc dla chwili nie można trwać dla kogoś

Bo ja nie tylko przelotną chmurką

Lecz raczej chce być słońcem

Które będzie ci towarzyszyć do granic snu ostatniego


Budząc się rano blizn mi przybywa

Przez wieczną wojnę miłości i nienawiści


Nie jestem w stanie tej burzy zamknąć na poddaszu

Tam gdzie światło nawet za dnia nie gości

Bo cały ten chaos zwali mi się na głowę


A ty nadal masz oczy porzuconego szczeniaka

A takiego trudno nie przygarnąć

Bo serce jak gąbka chłonie krew nawet tą zatrutą








  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz jest świetny lecz nie do końca zrozumiałe
© 2010-2016 by Creative Media
×