Przejdź do komentarzyKORRIDA
Tekst 49 z 223 ze zbioru: Sami swoi
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2012-11-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2029

KORRIDA


trudno język zaplątać na supeł

bowiem zwinny pomiędzy zębami

stale w ruchu nie daje się ugryźć

więc w kagańcu trzymany latami


uszczypliwy w codziennych potyczkach

zdolny wyrwać zawiasy z futryną

jeśli cwaniak zatrzaśnie przed nosem

wrota dobrze spocone już śliną


lepiej czuje się pośród gawiedzi

cicho marząc o szczerym poparciu

choć się trzeba miarkować z orężem

żeby prawa nie drażnić przy starciu


w każdą szparę potrafi się wcisnąć

by znienacka potężnie wypalić

amunicją specjalnej konstrukcji

zdolną twierdzę niejedną powalić


kocha wolność bez względu na miejsce

nie unika korridy w tramwaju

lub przy stole świąteczno-rodzinnym

czerwień drażni więc nie ma zwyczaju


cedzić myśli przez sito obłudne

lepić bajki lukrować na słodko

jeśli szczerość to zawsze do naga

lepszy kamień pod nogi niż błotko


toteż czasem spróbujmy kaganiec

co nam wdzięcznie narzuca publika

cisnąć w rzędy bezmyślnych klakierów

nie tresujmy z uporem języka


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
dobre
avatar
Drogi wrzosie10,

było warto się poczubić, żeby z czasem szczerze lubić :)
avatar
Jestem od wrażeniem Twojej dyscypliny twórczej i to od pierwszego do ostatniego wersu. Natomiast dostrzegam wiele wspólnego w Twojej poezji i Medicuski, a szczególnie w konstrukcji wierszy.
© 2010-2016 by Creative Media
×