Przejdź do komentarzySopockie dziki
Tekst 9 z 131 ze zbioru: a
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2013-01-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2195

Sopockie dziki


kraina obfitości rozciąga się tuż za torami

trzeba tylko

opuścić las i

tunelem pkp

potruchtać w stronę nadmorskich rezydencji

wabiących walorem

konserwowanych aromatów

przeterminowanego dobra


matka ogarnia młode

wystukujące chodnikom

pasiaste piżamki


już świta

a one

wciąż ryją

nowobogackie trawniki

spoglądając w stronę szarej tafli

bałtyku

obdarowywanego

pierwszymi

dźwiękami

miejskich śmieciarek



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kojarzy mi się z folwarkiem zwierzęcym, tylko że zamiast rewolucji w powietrzu wiszą aromaty ze śmieciarek.
avatar
Pewien komentarz wywiało.. O zgaszony blasku niedzielnego poranka!
avatar
Bardzo dobry, obrazowy wiersz. Pięknie brzmią "pasiaste piżamki". Poetycko opisana rzeczywistość.
avatar
Matka-Natura heroicznie walczy o prawa dla dzieciaczków w piżamkach nawet w Sopocie.
© 2010-2016 by Creative Media
×