Przejdź do komentarzyMoja śmierć (najprawdopodobniej) przyjdzie w niedzielę
Tekst 22 z 27 ze zbioru: Mój krzywy elektrokardiogram
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-05-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1787

Moja śmierć (najprawdopodobniej) przyjdzie w niedzielę




Ciągle coś pani zmyśla

zostawia się samej sobie

ciągle też pani powraca

i jest wciąż w innym wcieleniu


Ciągle jest pani przewodnikiem stada

ludzi wątpliwej woli

tak mimowolnie częściowych w tym sanktuarium

jak ustawicznie jątrząca się blizna

która (nigdy) się nie zagoi


skóra wciąż zbyt mokra od strachliwego potu


Ciągle pani zmyśla

że jest tak zniszczalna

jak wiecznie starzejący się staruszek

ciągle wprasza się pani do cudzego stołu

ubiera dusze w odrapane wieszaki na ubrania

które wyrzuci ktoś inny


Droga pani

cóż to za brak intymności

na tym betonie mlecznej drogi

cóż to za zgaśnięcie

że się pani nawet nie zająknie

kiedy połyka

(niczym rosiczka wysysa) mnie

z chityny przyzwyczajeń


Dzwony w (coraz bardziej) pobliskim kościele

prawie głuche

na pani ciągłe tokowanie




W piwnicy niepocięte deski na opał

(tymczasem) skradają się bezszelestnie

do przerażonej (moją nieobecnością) siekiery


Nie zdążyłem zrobić wszystkiego

wszystkiego zrobić nie zdążyłem


Msza o siódmej właśnie się skończyła

bezszelestny wypust żyjących


  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
fascynujący i wiersz, i temat,pełna uznania
avatar
Wiersz doskonały. Jeżeli jego przepowiednie by się ziściły - a mam nadzieję, że nie - wówczas pejoratywna nazwa "urodzony w niedzielę" może byłaby zastąpiona godnie brzmiącym zwrotem "zmarły w niedzielę". Byłoby to szczególnie istotne teraz, kiedy grupa oszołomionych polityków nagle zapragnęła, by cały naród godnie i na łonie rodziny dni święte święcił, a nie na gonitwach po super- i hipermarketach.
avatar
Tutaj zostałem zaczepiony, tutaj też odpowiadam. To prawda, że jestem w dojrzałym, a może nawet w bardzo dojrzałym wieku, jako że osoba mi to wytykająca jest aż o... dwa lata ode mnie młodsza.
avatar
Bardzo interesujący wiersz.

Dekalog jest najstarszym kodeksem etycznym?
Chyba dla oszołomionych umysłów (albo ignorantów).
avatar
Źródłem mojej wiedzy historycznej nie są teksty religijne. Czy to czyni ze mnie wariata?

Proszę nie mieszać wiedzy z wiarą.
Ciekawe, że dekalog ma formę umowy, a nie kodeksu!
;)
Luftikus - latawiec, duch powietrzny
avatar
Umowy, która z etyką wiele wspólnego mieć nie musi.
Bliźni jest rozumiany w dekalogu jako współplemieniec.
Pierwsze, co Izraelici zrobli po otrzymaniu swojego „kodeksu etycznego” , było ludobójstwo na Kananejczykach. Nie tylko przykazanie „nie zabijaj” nie miało charakteru uniwersalnego.
Szowinizm (nawet) w formie religii nie jest i nie może być humanitarny!

Po narzuceniu Słowianom chrześcijaństwa z dawnych bogów uczyniono demony!
:)
Latawica, kiedyś także określenie „kobieta“, było pejoratywne i co z tego wynika?
avatar
Moi drodzy !
Tak to sobie czytam i zastanawiam się, czy taka "kłótnia" pod moim tekstem ma jakiś głębszy sens. Nie zrozumcie mnie źle - jestem chrześcijaninem - lecz pomiędzy tak inteligentnymi osobami dysputa o wiarę?! Albo się wierzy w dziesięć przykazań, albo jest się wyznawcą teorii darwinowskiej - czarne jest czarne itd. i nie ma miejsca na jakiekolwiek szarości ? Kochani, po co ? Skupmy się nad poezją, bardzo proszę. Dla inteligentnych twórców to nie miejsce na tego typu dysputy. Jesteśmy wymierającym gatunkiem ludzi myślących, w przeciwieństwie do 98% ludzi w tym kraju o wtórnym analfabetyzmie, którzy czytając zdanie nadrzędnie złożone nie pamiętają, co było na jego początku i nie czytają żadnej książki przez rok.
Pozdrawiam serdecznie i zakopcie te wojenne toporki. A jeśli chcecie, "walczcie" proszę poprzez prywatne wiadomości do siebie. Dziękuję i mam nadzieję, iż wasz konflikt wygaśnie i nie będziecie nadal kruszyć kopii...
avatar
Szanownego poetę przepraszam,
pragnę tylko zwrócić uwagę na ilość i zawartość wpisów niewiniątka!
© 2010-2016 by Creative Media
×