Przejdź do komentarzywspółcześni faryzeusze
Tekst 45 z 255 ze zbioru: miszmasz
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2021-05-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń639

Polityk Felek z osady Trzmiele,

co tydzień bywa na mszy w Kościele.

Modlić to on się nie umie;

lecz widzi go wielu w tłumie

- tym też opinię pod siebie ściele.


Wielu klęczących przed obrazami,

to obłudnicy z fałszywą maską.

Na co dzień żądni władzy, oklasków,

chcą błyszczeć klasą, będąc klaunami.


  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jeśli nie ma was w kościele,
Znikną wasi przyjaciele -
Wie to każde cielę!
avatar
Się "nie umią" modlić
Tylko ludzie podli,
Rączki co składają,
Gdy zaraza w kraju.
avatar
- ONI tak już mają!!!
avatar
Bardzo dobra kompozycja tekstów. Mam jedynie zastrzeżenie do "Kościoła" pisanego wielką literą. Tutaj nie chodzi o Kościół jako wspólnotę wierzących, ale o konkretny obiekt sakralny, dlatego należało napisać małą literą.
avatar
Jak rozpoznaje autor, że ktoś modlić się nie umie?
Czyżby to wynikało z zazdrości, że ów modli się nie do niego?
avatar
Jak Autor rozpoznaje krytykowanych przez Chrystusa faryzeuszy (patrz nagłówek)?

Tak samo jak rozpoznaje ich każdy Czytelnik "Pisma świętego" (patrz Mt. 23)

Obłuda w kościele przed ołtarzem to ta sama obłuda poza kościołem i ołtarzem: na tłumnych ulicach i w 4 ścianach zacisza domowego.

Polecam w tym temacie lekturę genialnej 19.wiecznej powieści "Ród Gołowliowych" Sałtykowa-Ssiedrina (w moim tłumaczeniu rzecz dostępna także tutaj na publixo.com)

O obłudzie

pisał też Molier w swojej komedii pt. "Świętoszek";

pisał o niej Gogol w powieści "Martwe dusze";

u nas pisała o tym Gabriela Zapolska w sztuce pt. "Moralność pani Dulskiej";

etc., etc.

więc gdyby ktoś wciąż JESZCZE nie rozumiał, kim są faryzeusze, jest od kogo się uczyć
avatar
janko - co do kościoła zapisanego wielką literą K - "oczywista oczywistość" że masz rację - tak jakoś "z rozpędu" mi się napisało ..
avatar
Bartymeusz - wystarczy poobserwować klęczących (nawet podczas Podniesienia) i poruszających wargami - a nie modlących się - wiernych, którzy w międzyczasie rozglądają się na wszystkie strony, pozdrawiając nawzajem skinieniem głowy, by bez cienia pomyłki dojść do tożsamych wniosków.
avatar
Ten fenomen wierzących inaczej już jako dziecko zauważałam.
Tak, w kościołach najwięcej jest obłudników. Prawdziwie wierzących i dobrych ludzi tylko garstka.
© 2010-2016 by Creative Media
×