Przejdź do komentarzyobnażona
Tekst 68 z 80 ze zbioru: zapatrzeni
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2013-07-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1002

kiedy już zaczynało mi być wygodnie

w bezludnej norze

pod ziemią

wymościłam to miejsce martwiejącym ciałem

żeby

w poczuciu bezpieczeństwa pielęgnować w sobie nie zagłuszany zbędnym jękiem

spokój


chciałam ułożyć życie pedantycznie według alfabetu minione zdmuchując jak zbędny pył

na zawsze

wiedziałam że to niemożliwe ale tam nauczyłam się czekać

nie

oczekiwać


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
W niekoniecznie bezludnej norze da się żyć nawet przez dziesięciolecia. Wystarczy przejść się u nas po większości tych komunalnych polskich mieszkań, żeby mieć obraz tej polskiej psiej ludzkiej nędzy
avatar
Tak, to prawda. Tam (w tych norach - patrz tekst) rzeczywiście można nauczyć się nie oczekiwać - a czekać. Po swój grób-mogiłę
© 2010-2016 by Creative Media
×