Przejdź do komentarzyQuo vadis, Francesco?
Tekst 1 z 11 ze zbioru: Posłaniec pana B.
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2013-08-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń3246

Dzień dobry, Szefie.


Ja tak tylko w przelocie. Szef mnie nie wzywa, wie że okres letni to nie dla mnie na sprawozdawanie. Stęskniłem się  jednak ociupinkę. Chce Szef trochę z tego, co robią ci, co mienią się Twymi na Ziemi przedstawicielami, posłuchać?


Troszkę się porobiło. A to wszystko przez namiestnika Twego, co w Watykanie siedzi. Tego nowego co imię Franciszka przyjął. Zaczął jak ten wcześniejszy, co imię Jot Pe Jeden przyjął  i niestety tylko trzydzieści trzy dni powładał. Dziwnie szybko mu się zmarło. A ten nowy też chce chyba trochę oczyścić stajnię Augiasza, jaką od lat jest cała ta organizacja, która owieczki Twe, Panie, pasie a zwłaszcza strzyże. Mówię szczerze, oby mu się udało.


Tylko czy jemu się uda? Wyraźnie wszedł w szkodę swoim namiestnikom w kraju mym tuziemczym. Nie tego chcieli książęta w purpurze i ich dyspozycyjni od pisaniny w mediach.. Ten Franciszek nawołuje do życia skromnego,  odejścia od luksusu, do uczciwości i dawania przykładu innym własnym postępowaniem, do walki z pedofilią i molestowaniem seksualnym.   To by znieśli ci purpuraci, którzy mienią się Twymi przedsta...no dobra, przepraszam. Wiem że Szef jest uczulony, kiedy słyszy że oni się tak mienią. No więc ci purpuraci by to jeszcze zrozumieli, sami przecież o tym owieczki pouczają.


Tyle że ten Franciszek nawołuje do takiego życia właśnie ich!  Aby to oni dawali przykład, a nie tylko pouczali. A to już skandal nad skandale! Jakże to tak?! Przecież od wieków wiadomo, że `co wolno wojewodzie...`.  A tradycję trzema podtrzymywać, a nie obrazoburcze myśli i słowa rozpowszechniać! Narodowi wiernemu a parafialnemu w głowach mieszać! Do tego ostatnio Franciszek coś o nieosądzaniu duchownych gejów wspomniał. Gejów!


Tego już było za wiele dla tuziemczych purpuratów w mym kraju. Oj, zrobił się rwetes. Zaczęli pouczać za pomocą swoich nabożnych usteczek  i pomagierów swoich, takich jak sławetny Terlikowski na swojej `Frondzie`, że poprzekręcano słowa papieża, że to nie tak, że to to, że to tamto. Litania `Prawdziwych Polaków`, Szefie, od razu zaczęła odsądzać tego Franciszka, uważać go za jakiegoś Konrada Wallenroda `prawdziwej wiary`.


Jak widzi Szef, łaska moich tuziemczych książąt biskupich i patriotów-katolików, na pstrym koniu jeździ. Przeszli od entuzjazmu do odsądzania od czci tego Franciszka. Jeszcze trochę, a go ekskomunikują albo własną parafialną sektę u siebie utworzą, jak ten abepe Lefebre w swoim czasie.,


No bo jakże to tak? Ubóstwo w kościele? Brak przepychu? A czym mają się odróżniać od szarych owieczek? Mają być niezauważalni w tłumie? Mają ujawniać przestępstwa pedofilii w kościele wobec dzieci? Ludzie o innych poglądach mają mieć jakieś prawa? Polscy władcy dusz i prawdziwi patrioci-katolicy mieliby się na  to zgodzić? No pasaran! - pewnie już między sobą mówią. Prędzej ogłoszą schizmę, niż pozbędą się dobrowolnie władzy, pieniędzy i zbytku. Tak było od wieków, ma być tak dalej, zgodnie z tradycją!


Dobre, co Szefie? Już lecę dalej, głowy nie zawracam. Aha, tak na zakończenie. Wie Szef, czym wolą się tuziemczy hierarchowie zajmować, zamiast tym do czego nawołuje Franciszek? Ot, malutki przykład ze stolicy kraju mego - tam rządzi niejaki abepe Hoser. Tak, ten sam, co ma bardzo nieczyste sumienie z czasów, kiedy był w Rwandzie jak tam Hutu Tutsich mordowali. No więc ten Hoser wolał wywalić z probostwa i wysłać na przedwczesną emeryturę takiego księdza Lemańskiego, bo za porządny jest i też nawołuje do oczyszczenia swojego kościoła. Dla Hosera to jest `okazywanie pogardy wobec przełożonego`. I uważa że posłuszeństwo nade wszystko. Przecież ten abepe wie i dba o to, aby instytucja kościelna nie poniosła uszczerbku na swoim obrazie najbardziej zhierarchizowanej  organizacji w świecie...no jeszcze jest taką wojsko... i, jak to mówią Rosjanie, w jego kościele obowiązuje zasada `ruki pa szwam i morda w kubeł!` Ależ Szefie, to nie ja takich słów używam ani praktykuję, tylko przykład podaję...


A wie Szef, co jeszcze powiedział abepe Hoser? Już kończę...no więc powiedział, że ta bitwa warszawska, którą moi tuziemcy prawie wiek temu wygrali i Europę przed  totalitarnym bolszewizmem uchronili, to właściwie nie oni wygrali. Ich pomysł na bitwę, wysiłek wojenny i bohaterstwo to był pryszcz. Właściwie niepotrzebny, nic nie znaczący. To podobno tylko Ty, Szefie, taki cud uczyniłeś, za wstawiennictwem poprzedników na stolcu tego abepe.


Co Szef powiada? Naprawdę? No popatrz... a ja już prawie temu purpuratowi uwierzyłem. Tak ładnie on wygląda, taki wielki pan z niego, taka aura doskonałości i prawdomówności go otacza. Ech, jak to trzeba uważać. Dobrze że Szefa się spytałem... dobra dobra, wiem że czas na mnie. Już idę, do widzenia.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Gratuluję! Gratuluję nie tylko pomysłu, ale i odwagi. Najprawdziwszy opis prawdziwej rzeczywistości. Wspaniały tekst, niemal gotowy scenariusz małego monodramu. Tylko zastanawiam się, na czyją głowę wylane zostanie wiadro pomyj. Na Twoją, gdyż jesteś autorem, na moją, bo pochwaliłem, może razem na nas obydwóch bolszewików? A może tym razem na niczyją, tak po chrześcijańsku, a może dla przekory.
Jednak pochwały nie spowodują przemilczenia potknięć językowych. Moim zdaniem nadużywasz cudzysłowów. Nie widzę potrzeby, by brać w cudzysłowy powszechnie używane zwroty, jak choćby: co wolno wojewodzie... lub prawdziwej wiary. Takich przypadków jest więcej. Imiesłów przymiotnikowy "nieznaczący" piszemy łącznie. W trzech przypadkach po wielokropkach brakuje spacji. Nie ma takich znaków, jak .. oraz .,
Brakuje przecinków przed: że (6 razy), a zwłaszcza, do czego nawołuje, jak tam. Natomiast zbędny jest przecinek przed: na pstrym.
avatar
To gatunek "Publicystyka"? Tak. Mogę więc omawiać aktualne problemy życia współczesnego.Chyba że są zakazane, lub niemile widziane na portalu.
Natomiast w komentarzach liczę się z tym, że w grę wchodzić będą nie tylko oceny merytoryczne, ale i osobiste zapatrywania czytających.
W życiu realnym i netowym już tyle przeżyłem, że żadne wiadro pomyj mnie osobiście nie rusza. Kompletnie. Zahartowanym. Świadczy ono o wylewającym na mnie pomyje, nie o mnie.
Z racji zahartowania wezmę wszystkie pomyje na siebie :)

PS. Kolejny raz muszę podziękować za merytoryczne uwagi, co do poprawności językowego tekstu. Ciągle pozostaję przy nadziei, że z czasem będę popełniał mniej błędów. Wychodzę z założenia, że człowiek całe życie się uczy. Mogę doradzić w swoim fachu, staram się korzystać z porad fachowców, w dziedzinach w których nie jestem specjalistą.
avatar
O nie! Nie będzie wylewania pomyj. Właśnie dlatego, że po chrześcijańsku i nie z przekory, to będzie pochwała za prawdę i za formę.

:)
avatar
Pomyje wylewają ci, którzy nie zgadzają się z taka prawdą. Jakie wartości można przekazać ludziom o odmiennym zdaniu? Nie tyle odmiennym, co realnie nieprawdziwym, a czasem ocierającym się o granice różnego typu. Dużo się dowiedziałam z tej publicystyki,i to jest najważniejsze, przynajmniej dla mnie.
avatar
Pytanie: co z tym wszystkim robi potem Szef?? Odnosisz jakby wrażenie, że wszystkie te z Nim audiencje kończą się tylko... na posłuchaniu?? To może szkoda tych nóg - i tej w gwizdek nadgorliwości??
© 2010-2016 by Creative Media
×