Przejdź do komentarzyMisz-masz
Tekst 33 z 57 ze zbioru: Fraszkolubnik
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2014-02-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1702


Wczoraj, jutro – dni, jak co dzień,

pomieszały coś w przyrodzie,

ale jakoś bez kontroli,

bo natura wciąż swawoli.


Maj się w lutym rozpościera,

tak mu słońce świeci teraz.

Luty wskoczył do koszyka

z październikiem w las pomyka.


Grudzień z marcem wszedł w układzik

i zabawę wnet uradził,

sylwestrową, do południa,

ostatniego marco-grudnia.


Sierpień też niewiele myśląc

dał się uwieść zeschłym liściom

i popłakać się jak bóbr

z listopadem tylko mógł.


Jeszcze kwiecień styczniem ścisnął.

Mrozem, śniegiem się zachłysnął.

Wrócił potem na swe tory,

choć na grypę był już chory.


Czerwiec z lipcem wciąż są razem.

A więc lato pędzi gazem,

żeby się zatrzymać w chwili,

kiedy wrzesień czas umili.


Ale też wycieczki robią.

Inne pary sobą zdobią

po to tylko, by natura

nie zrobiła się ponura.


W interesie ruch być musi!

Nikt się przecież nie udusi

przez to, że misz-masz się robi,

gdy maj styczniem świat ozdobi.


Przyzwyczaić się nietrudno,

zwłaszcza że nie będzie nudno.

I natura jak kobieta

zawsze będzie ta, lecz nie ta.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo zabawnie,świetna fraszka na poplątanie :)

Ale myślę, że ostatnim wersie bardziej pasowałoby:

"zawsze będzie ta lub nie ta"

Pozdrawiam :)
avatar
Bardzo ciekawa i ładna przyrodnicza bajeczka. Po pierwszym wersie czwartej strofy proponuję wstawić przecinek.
avatar
Zmiksowany kalendarz, zabawne.
avatar
Misz-masz (patrz nagłówek wiersza) w kalendarzu przekłada się na identyczny masz-misz w naszym prywatnym życiu, w polityce, w ekonomii, w sztuce - słowem wszędzie.

Im dłużej żyję, tym bardziej wszystko miesza się ze wszystkim i staje na głowie.

Taki jest niewesoły podtekst wesołego tego wierszyka z fraszkolubnika (vide tytuł cyklu)
© 2010-2016 by Creative Media
×