Przejdź do komentarzyUrodziwa
Tekst 53 z 84 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2014-03-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń3029

Urodziwa


Zawsze o swej urodzie

mówiła z wielką troską,

lecz na jej widok ludzie

wzywali Matkę Boską.

  Spis treści zbioru
Komentarze (24)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Biedna ta Matka Boska,
wszyscy ją wciąż wzywają,
"piękność" się porównuje,
inni tylko gadają ;)
avatar
Żenujący poziom tego "utworu" świadczy dobitnie o nie najlepszym stanie, w jakim ostatnio znalazł się niewątpliwie jego autor. Toteż wyrażam swoje głębokie współczucie i szczerze życzę powrotu do zdrowia.
avatar
Jak zwykle dowcipnie i z jajem :)
avatar
Do pana a200640:
Przeczytałem pański komentarz i oczy przetarłem ze zdumienia. Po pierwsze - pański wpis nie jest oceną utworu, tylko zwykłym hejterskim, personalnym atakiem na autora. Po drugie - ocena "poziomu literackiego" jest sprawą indywidualnego odbioru i może się panu utwór całkowicie nie podobać. To rozumiem. Natomiast chciałbym wiedzieć, jakie to błędy popełnił autor Janko, że ocenił pan jego utwór pod względem "poprawności językowej" jako "dno"? Czytam kolejny raz i nie mogę znaleźć tych błędów. Może pan je wskazać?

Jeżeli nie będzie pan potrafił ich wskazać, z pełnym przekonaniem będę mógł stwierdzić, że oceny wystawił pan nie autorowi, tylko sobie.
avatar
Zapewniam autora tego "genitalnego" komentarza, że zdrowie mi nie szwankuje, a współczucie proponuję skierować w inną stronę.
avatar
Do Pana Hardego - dzięki, że zwrócił mi pan uwagę, iż może zaniżyłem ocenę za poprawność tego "utworu". Zdanie: "Ala ma kota, As to pies Ali" - przez ucznia I klasy szkoły podstawowej jest napisane poprawnie. A na takim poziomie intelektualnym jest ten utwór i niektóre inne limeryki i fraszki janko. Sądzę, że warto może wreszcie przypomnieć, że funkcjonujemy na portalu literackim, a nie na plotkarskiej przerwie w byle jakiej szkółce.
Do janko - jaki ambitny literacko utwór, taki mój komentarz.
Pozdrawiam z życzliwością.
avatar
Znam dobrze taki dowcip, więc z ujęciem tematu jestem oswojona. Rozumiem, że kwestia odbioru jest sprawą indywidualną, a tam, gdzie wchodzi w grę religia, delikatną. Ale fraszka jest na zupełnie innym poziomie, dotyczy nie religii, tylko tego, jak funkcjonujemy, słów,jakich używamy w emocjach.
Fraszka budzi we mnie jednak mniej uśmiechu, gdyż "urodziwa" odczuwa chyba swój problem - i jest mi jej po prostu, po ludzku szkoda.
avatar
Panie a200640 - dalej pan nie ocenia merytorycznie utworu pod względem "poprawności językowej", tylko ustawia pan sobie pana Janko jako "chłopca do bicia". Nawet gdyby to był utwór typu "Ala ma kota, AS to pies Ali", to poziom literacki może pan ocenić jako "dno", natomiast poprawność językowa jest właściwa.
Słusznie pan przypomniał, że funkcjonujemy na portalu literackim. Nie róbmy więc z PubliXo miejsca, gdzie podstawą oceny utworów są, jak domniemywam, osobiste animozje. Jeżeli już się ocenia twórczość, to nie powinno się stosować kryteriów innych niż określone.
Osobiście stosuję się do jednego - jeżeli oceniam, to na ocenę nie mają wpływu moje osobiste sympatie lub animozje. Najwyżej nie oceniam.
Portal jest naszym wspólnym miejscem. Jak będziemy się na nim czuli, zależy też od nas.

PS. Napisałem już to, co uważałem że powinienem. I tak o dwa komentarze za dużo, gdyż nie dotyczyły stricte utworu.
avatar
Wierszyk startuje w kategorii fraszka i jako taki, broni się pod każdym względem, zarówno formalnym ( czterowers siedmiozgłoskowy) jak i treści, adekwatnej do definicji gatunku.:)
avatar
Serdeczne dzięki wszystkim Państwu - Lilly, Hardy, azi, za ciekawe argumenty. Występując, zwłaszcza tak reprezentatywną grupą, prawie mnie przekonaliście. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu "twórczość" janko wzbudza i będzie wzbudzać moje obrzydzenie. Cóż, tak jest i tak pozostanie.Radosnej twórczości. Pozdrawiam
avatar
Świetna fraszka, ale wątpię czy będzie zrozumiana przez osoby zadufane i uznające tylko swoje "jedynieprawdy" ;-)

Przy okazji, podpisuję się obiema rękami pod komentarzami Hardego :)



Pozdrawiam :)
avatar
Bardzo dziękuję za komentarze, a przede wszystkim za normalność.
avatar
Satyra ma swoje prawa, toteż wstrzymam się od "genitalnego" komentarza, tego niezwykle inteligentnego dziełka.

Drogi a200640, szkoda atramentu!
Niektóre elektrony kurczowo trzymają się jądra :)
avatar
A niektórym użytkownikom PubliXo, do których nie dociera prosty przekaz i zasady oceniania tekstów (a nie ICH AUTORÓW, co jest zrozumiałe dla każdego normalnie myślącego), trzeba ciągle przypominać definicję oceny za poprawność językową:

Cytuję post Medicus z forum:

Proponuję umieścić definicję poprawności językowej w miejscu widocznym, napisaną wersalikami i podświetloną.
„Poprawność językowa danego tekstu polega na zgodności użytych w nim środków językowych z panującymi w danym okresie normami leksykalnymi, słowotwórczymi, znaczeniowymi, fleksyjnymi, składniowymi, frazeologicznymi, wymawianiowymi i stylistycznymi. Można ją określić jako brak w danym tekście błędów i usterek leksykalnych, słowotwórczych itd.” (Urbańczyk S. (red.): Encyklopedia języka polskiego)

Jeżeli tekst jest bezbłędny, to nie może być równocześnie dobry. Na subiektywizm jest miejsce w ocenie za wartość literacką. Czy to naprawdę jest takie skomplikowane???
avatar
Dzięki lucjusumartinie za genitalno-jądrowe spostrzeżenie i okazjonalną sugestię.
Dzięki piórko za obszerny wykład, ściągnięty od medikus. Zupełnie o nim zapomniałem.
Wciąż jednak mam wątpliwości - czy bezbłędny zapis językowy dennego limeryka czy fraszki, niweluje jego denność?
Czy musi istnieć przymus postawienia oceny za poprawność,a jeśli tak, to po co? Czy po to, aby punktami za poprawność podnieść "utwór" z dna?
Nie zamierzam ze względów higieniczno-estetycznych ruszać wyrosłej przede mną "genitalnej kupy".
Będę ją omijał z daleka.
A swoją drogą, ile podobnych utworów, w zamierzeniu obnażających lub obrażających innych, stanowi, jakby powiedział Freud, nieświadome lub podświadome projekcje stanów i sytuacji ich autorów? Pomyśl janko, że piszesz głównie o sobie. Więc czekam na dalsze "utwory".
avatar
Trudno się nie uśmiechnąć... Pozdrawiam.
avatar
No cóż, wieloletnia, bardzo uporczywa nauka poszła w las. Rzeczownik "limeryk" w dopełniaczu brzmi "limeryku", a nie "limeryka". Przed imiesłowami przymiotnikowymi, jeżeli nie ma powtórzeń tej formy, nie stawiamy przecinków (ściągnięty). Nie stawiamy też przecinków przed czasownikami, jeżeli nie są one zdaniotwórcze (niweluje). Po każdym też znaku interpunkcyjnym, oczywiście z wyjątkiem łącznika, robimy spację.
avatar
Dzięki janko za lekcję. Na szczęście literatura, to nie przede wszystkim przecinki i prymitywne dowcipasy...
avatar
A chrześcijaństwo, to nie fanatyzm ze świadectwem wściekłości, zawiści i nienawiści do bliźniego,który nie reprezentuje sobą żadnych wartości i jest ewidentnym zaprzeczeniem nauki płynącej z Ewangelii.

Znaj proporcje, mocium panie.
avatar
...i żeby nie było niedomówień, to powyższy komentarz jest skierowany do użytkownika a200640.
avatar
Poza lekcją poprawnego pisania potrafię też udzielić korepetycji z zakresu normalności i przyzwoitości. Ale od dzisiaj to ja wybieram sobie uczniów.
avatar
Wielka szkoda, że nie możemy się ograniczyć do dyskusji merytorycznych. Jeden zacznie, a potem machina idzie w ruch, jak cegiełki domina.
Alfie, nie rozumiem zupełnie, jak mogłeś zniżyć się do takiego poziomu dyskusji.
"Nie zamierzam ze względów higieniczno-estetycznych ruszać wyrosłej przede mną "genitalnej kupy"."
Nikt nie lubi być obrażany. Ja też nie.
Limeryki na publixo kwitną. Kto ich nie lubi, bo z natury swojej są często sprośne, może ich nie czytać. Dlaczego jednak o ludziach, którzy się z nich śmieją, mówić od razu, że należą do jakiejś kliki, w której centrum jest janko? Czy to kogoś szczególnie boli, krzywdzi? Jeśli musicie taką grupę nazwać, to może wystarczyłoby "fani limeryków"?
Nie uważam, aby obrażanie uczuć innych uczestników mogło przynieść coś dobrego alfowi albo martinowi.
avatar
łomatko bosko jak łona wyglondo-mniej więcej taki tekst słyszałam na własne uszy.Jest śmiesznie:)Jednak ten 200640 odbiera subiektywnie tę fraszkę.-I dale-ta byłaby ładnijszo.
avatar
Ta byłaby ładniejszo-jak na matke boskom przystało-i uśmiech tej ładnej był nie do przecenienia.:)))A matka może być brzydka?-to jest szok.
© 2010-2016 by Creative Media
×