Przejdź do komentarzyprzebłyski
Tekst 68 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-04-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2182

stałem się wymyślony 

ptak co nie milknie 

lub kot który mruczy w dotyku 

 

pod twoimi stopami piasek 

jak moje dłonie 

uległe i szorstkie 

 

zamieniłem się smutkiem 

który dzieliłem z zagubieniem i nocą 

teraz jest w pożegnaniu 

i w zachodzącym słońcu 

które pobiegło za tobą 

jak sen 

 

mam ciepłe usta i ręce 

jak woda pod lodem 

zbudzona wiosną 

 

i jeszcze serce nad brzegami strumieni 

rozsypane w tysiące kaczeńców 

 

wymyśliłem lalkę z gałganów 

ustami z pomarańczy 

zapatrzoną w niebyt 

 

i z sercem jak noc 

opuszczoną przez ludzi

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Podobają mi się Twoje przebłyski. Najbardziej: "mam ciepłe usta jak woda pod lodem zbudzona wiosną" i dwie ostatnie mini : "wymyśliłem lalkę..." Pozdrawiam:)
avatar
Przebłyski jak przebłyski, ale użyte w nich metafory błyszczą pełnią światła. Gratuluję.
avatar
...po prostu, przednio.
© 2010-2016 by Creative Media
×