Przejdź do komentarzywiekuista zaokienność
Tekst 17 z 20 ze zbioru: Cartolinii
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-05-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1335

dopada mnie wszędzie zaszybie

zamieniam  cyprysy na swierki

ginestry trącą żarnowcem

a ciemność ta sama granatowym

płótnem wycisza codzienność

takie świata poukładanie gdzie by nie pójść

w ramie ten sam wpis i drzwi naprzeciwko

a tu powtarzalność liści jak stuk obcasów

jak pewność jutra nie żeby optymizm

tyle że będzie  że wyłowi mnie dzień

zaokiennym spojrzeniem  znajdzie

że wieczorem zatrzaśnie

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Liryka wiecznego pielgrzyma to tak naprawdę jeden i ten sam rodzaj duchowego pejzażu ojczystych świerków, choćby to były nawet palmy, cyprysy i ginestry
avatar
gdzie by nie pójść
w ramie ten sam wpis
i drzwi naprzeciwko

(vide kolejne wersy)

Głupcem ów, co mniema,
że przeszłość to ściema.
Świat formuje kołyska
I matczyna miska.
avatar
wiosna
za mym oknem świerki
i ptasie ćwierki
© 2010-2016 by Creative Media
×