Przejdź do komentarzyW bibliotece
Tekst 2 z 7 ze zbioru: Bibliogrody
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2014-11-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1458

Zamyślony Nurek siedział na parapecie, opierając się o szybę. Zastanawiał się głęboko nad tym, co się tego dnia wydarzyło. Spotkał piękną dziewczynę, która go zauroczyła. Nie udało mu się jednak nawiązać rozmowy, bo ta zwyczajnie uciekła… Później złożył wizytę w damskiej toalecie i spotkał tam swoją byłą – Izkę. To z pewnością był jego pechowy dzień. Nagle usłyszał czyjeś kroki. Powoli podniósł głowę i ujrzał drobną postać. Wytężył wzrok i dopiero teraz dotarło do niego, że to wcześniej spotkana tajemnicza dziewczyna. Miała delikatne rysy twarzy i zielone oczy. Nurek zeskoczył z parapetu i stał przez chwilę jak zaczarowany. Słowa uwięzły mu w gardle, gdy ona, nie zaszczyciwszy go nawet jednym spojrzeniem, odeszła! Chłopak chwilę za nią patrzył, by w końcu rzucić się biegiem w jej stronę. - Zaczekaj! Jak masz na imię?! – krzyknął. Dziewczyna zatrzymała się i odwróciła, wyraźnie zdziwiona. - Dlaczego cię to interesuje? – zapytała podejrzliwie. - Po prostu chcę je znać – powiedział Nurek, nie zastanawiając się nawet nad tym, jak to patetycznie zabrzmiało w jego ustach. Wzruszył ramionami i, opierając się o ścianę, patrzył wyczekująco na dziewczynę. Na jego twarzy pojawił się delikatny, trochę nonszalancki uśmiech. Dziewczyna niespodziewanie odwzajemniła uśmiech, a w jej policzkach pojawiły się urocze dołeczki. Szybko jednak zakryła twarz ręką, udając, że poprawia włosy. Cofnęła się o krok, przygryzając wargę. Wahała się przez chwilę, po czym szepnęła - Mam na imię Kamila. - Ja jestem Nurek – odpowiedział szybko, bojąc się, że dziewczyna znów ucieknie. - A co wy tutaj robicie? – krzyknął pan woźny, wymachując szczotką i zmierzając w ich kierunku. – Zgubiliście się?! Przecież lekcje się już skończyły! Idźcie do domu i nie szwendajcie mi się po korytarzach! Dopiero co umyłem podłogi! Chłopak złapał dziewczynę za rękę i pociągnął w stronę wyjścia. Kiedy byli już poza zasięgiem gderania staruszka, dziewczyna wyrwała dłoń i spojrzała zmieszana na Nurka. - Wybacz, ale muszę już iść… - mruknęła, spuszczając wzrok. To było kłamstwo, więc nie odważyła się spojrzeć mu w oczy. - Ale dopiero się poznaliśmy… - westchnął Nurek, zawiedziony. – Może chociaż pozwól się odprowadzić? – spytał z nadzieją w głosie. - Nie, nie… Raczej nie… Dam sobie radę. – Uśmiechnęła się Kama, wyraźnie poddenerwowana. – Właściwie to muszę pójść jeszcze do biblioteki… - dodała po chwili, bo zorientowała się, że zostawiła tam torbę. - Pójdę z tobą – powiedział szybko Nurek, zaskoczony własnym pomysłem. Nie miał już jednak wyjścia, musiał z nią iść… Po chwili stali przed drzwiami biblioteki. Choć udało im się uniknąć spotkania z panem woźnym, natknęli się niestety na Izkę, jak zwykle otoczoną wianuszkiem koleżanek. Dziewczyna, zauważywszy chłopaka w towarzystwie zgrabnej nieznajomej, poczuła zazdrość. Spiorunowała ich wzrokiem, szepcząc coś do ucha  najbliższej koleżance. Po krótkiej chwili obie zachichotały złośliwie. - Wchodzisz do biblioteki? Jesteś pewien, że to dobry pomysł? – spytała z sarkazmem w głosie Izka. Nurek spojrzał niepewnie na Kamilę, która przewróciła tylko oczami i popchnęła drzwi. Wkrótce zniknęła w środku, zapraszając go ruchem głowy. Chłopak stał przez chwilę niezdecydowany, po czym wziął głęboki oddech i wszedł za nią. Dziewczyna rozglądała się już za swoją zgubą. Niestety, nie mogła odnaleźć torebki. Znów zagryzła wargi, kiedy zdała sobie sprawę z tego, że jej torebka mogła zostać TAM… - No, gdzie masz tę torebkę? – spytał Nurek, starając się ukryć zmieszanie. – Może ja jej poszukam? – zaproponował, chcąc pokazać jej, jaki potrafi być szarmancki. - Ja… Ech… - dziewczynie zabrakło słów. Zamyśliła się przez moment i rozejrzała dookoła. – Zaschło mi w gardle… Mógłbyś iść do automatu i kupić mi jakiś napój? – uśmiechnęła się promiennie, spojrzawszy na niego prosząco. - Oczywiście! – błyskawicznie odpowiedział Nurek. Cieszył się, że dziewczyna nie odrzuciła go, czego bardzo się obawiał. Był dumny z tego, że poprosiła go o przysługę. - Zapłacę ci, rzecz jasna… - zaczęła szukać pieniędzy w kieszeni. - Chyba żartujesz! Ja płacę! Mam pieniądze! – poklepał się po kieszeni bluzy, pękając z radości. Po chwili już nie było po nim śladu w bibliotece. Pędził korytarzem w stronę automatu. Chciał pokazać Kamili swoją szybkość i sprawność. Miał nadzieję, że to jej wystarczająco zaimponuje. Kamila tymczasem wcale o nim nie myślała. Przechadzała się między regałami, szukając odpowiedniej książki. Wkrótce znalazła ją i ostrożnie wzięła do ręki. Otworzyła na setnej stronie i delikatnie musnęła palcem ilustrację, która przedstawiała piękną krainę, przeciętą błękitną wstęgą rzeki. Nagle woda zaczęła falować, a gałęzie drzew poruszyły pod wpływem wiatru, który szeptał dziewczynie do ucha. W tym momencie otworzyły się drzwi i stanął w nich zdyszany Nurek. – Hej Kamila, mam twój napój! – odpowiedziała mu jednak cisza. Chłopak rozejrzał się zdezorientowany. – Hej! Jesteś tu? – zawołał niepewnie. Nagle usłyszał ciche stuknięcie, jakby coś spadło. Odstawił puszkę na stolik i zajrzał między regały. Kamili nie znalazł, ale na podłodze leżała książka, którą podniósł i machinalnie otworzył na setnej stronie…


CDN.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wreszcie w końcówce tego fragmentu coś zaczęło się dziać. Ale dlaczego "machinalnie" otworzył książkę na setnej stronie? Zrobił to świadomie? Chyba nie. A może książka sama otworzyła się na setnej stronie? W moim odczuciu poprawność językowa zeszła w tym odcinku jakby na dalszy plan. Nie "poddenerwowana", a "podenerwowana". Proszę sprawdzić w "Słowniku języka polskiego". Nie podoba mi się też zwrot "przewróciła oczami". Razi też zwrot "pan woźny". Najzwyczajniej należało pisać "woźny", chyba że zwracamy się do niego bezpośrednio. Pogorszyła się też interpunkcja. Zbędne są przecinki przed: wyraźnie, zawiedziony, zaskoczony, jak zwykle, przeciętą. Brakuje przecinka przed słowem "Kamila" w zwrocie" Hej Kamila".
© 2010-2016 by Creative Media
×