Przejdź do komentarzyZAPACH CODZIENNOŚCI
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-03-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1772

ZAPACH CODZIENNOŚCI


ty co piękno alfabetu masz w kieszeni

słowom szczekać nakazujesz które gdakać

od pokoleń nauczone - miłosierdzia!

nie zabijaj wrażliwości Maliniaka


nie maltretuj w imię mody prostych znaczeń

przelicz ślady wysiedziane w autobusach

czujesz zapach codzienności? ona płaci!

zrozum beret co kufajce dał całusa


jeśli musisz wyzłoć pióro dla elity

lecz na ojców! bądź miłościw dla gumiaka

nie maltretuj dla splendoru prostych znaczeń

nie przekreślaj wrażliwości Maliniaka!


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"WRAŻLIWOŚĆ MALINIAKA"? Najoczywistsza oczywistość ;-)))
avatar
no mi bardzo z polotem i obfity w treści :)
avatar
Bardzo dobry wiersz . Z polotem . Jednak dlaczego nie wolno maltretować wrażliwości Maliniaka ? Niech taki zostanie ? Czy to obrona czy kpina z Maliniaka
? A może jest ta wrażliwość wartościowa lub niezbędnie naturalna ?
avatar
Wrażliwość Maliniaka jest tak samo wartościowa i niezbędna, jak każda inna. Humaniści (i nie tylko oni) mają obowiązek, tę wrażliwość dojrzeć i małymi kroczkami prowadzić na coraz wyższe wzniesienia.

Sztuka dla sztuki, jaka obecnie zalewa rzeczywistość, zniechęca, a tym samym zabija tę wrażliwość. Nie mam nic przeciwko pisaniu dla elity, ale nie zapominajmy o Maliniaku. On także zasługuje na zrozumiałe piękno. Mój Maliniak, to przeciętny odbiorca, z maturą w kieszeni.

Dziękuję za miłe komentarze.
© 2010-2016 by Creative Media
×