Przejdź do komentarzyKacap
Tekst 69 z 167 ze zbioru: Znak czasu
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-03-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1864

Kacap 


Ja jes­tem Ka­cap ! 

Ba­tem wykuty 

W so­wiec­ki walec 

Jes­tem obuty 


Mnie urobili 

W si­losie kłamstwa 

Ja jes­tem człowiek 

Krzyw­dy i draństwa 


Mną pogardzali 

Na­hajką bili 

Bym nie żałował 

Tych co ze mną żyli. 


Lecz ja nie taki 

Ja ser­ce dam 

Ja cię ugoszczę 

Wszys­tkim co mam 


Słoni­ny nakroję 

I wódki naleję. 

Ty drug moj 

A ja ci przyjacielem 


Lecz gdy wkroczę  

Na ziemie twoje 

Będę mordował 

Gwałcił i bił 


Bo jes­tem już kacap 

Z kości i krwi.




Z racji na częste rady i troskę nad poziomem mego pisania proponuję swym ,, zatroskanym opiekunom`  by wskazali podobnie sprawnie napisany wiersz .

  Spis treści zbioru
Komentarze (18)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Rozarze, teraz ja Ci radzę :-))) Mniej emocji; wiersz mimo wszystko potrzebuje pewnego wycyzelowania :-)))
Tzw. okoliczność chwili również wymaga określonego skupienia, dlatego: zastanów się :-)))
Szamocząca się w sieci ryba jej oka nie rozerwie, za to się pokaleczy, jeśli nie udusi...
Cierpliwości zatem. Oraz wytrwałości :-)))
avatar
Nie widzę powodów aby pozbawić ten wyrazisty utwór ocen.
(...)a poza tym to resztę lepiej ode mnie powiedziała p. befana_di_ campi.
avatar
W powyższym wierszu widzę bardzo dużo niedociągnięć.
Odechciało mi się jednak, Rozarze, komentować twoje utwory i zwracać uwagę na popełniane błędy. Nie dociera do ciebie nic, puszysz się... to się pusz dalej. Szkoda mi czasu na bezproduktywne odbijanie piłeczki od ściany.
Mimo wszystko życzę pisania lepszych utworów.
avatar
Hardy zamiast inwektyw - to wskaż wiersz godny tego.

Befano jestem w miarę spokojny - przechodzę to już drugi raz.

Dodam że wierszyk ten był śpiewany na melodię hymnu ZSRR
avatar
Jeszcze trochę, a może i więcej, a cierpliwie,być może ociosają Cię Rozarze i zaczniesz być swój. O wartości więc walcz,nawet prowokuj, ale o formę literackiej wypowiedzi,mniej budzącą zastrzeżeń, też się staraj.
avatar
Medicus - mam tekst naprawdę silny ( na mnie na pewno działa ) o Okudżawie i Wysockim .
Po latach widzę ich jednak negatywnie - i to- ten tekst tłumaczy.
Nie mam tekstu który bardziej mnie rozsypuje jak ,, Plomba ołowiana "
Nigdy takich emocji podczas pisania nie przeżywałem jak wówczas.
Nagrałem też ten utwór .
Dodać należy że znam rosyjski i jeździłem trochę po tym kraju. Handlowało się kiedyś .
avatar
a200.... jestem słabo przemakalny a jak przemoknę to zaraz wysycham bo nie cierpię być nasiąknięty :-)
Medicus - następny utwór który wstawię będzie o Wysockim i Okudżawie. Plomba Ołowiana.
avatar
Wykasowałam minus Bartymeuszowi, bo znowu piaskownica :(((
Resztę pozostawiłam w laickim spokoju, ponieważ nie mam w zwyczaju ani nikogo plusować, ani minusować, ani tym bardziej tych - "kubaniarskich" plusów - mu odbierać.
W każdym razie śmieszą mnie podobne, kiedy pod podziękowaniem typu:
"Tak [...] buziaki serdeczne" też widzi się coś zielonego niczym pieskiem podlana podwiędła trawka.
Przecież te oceny kiedyś miały motywować, a teraz?
To nawet już nie parodia, lecz zwykła... hucpa.
Ewentualnie obrażonych przepraszam, jednak samiście Państwo do tej parodii doprowadzili.
A teraz poproszę... o minus :P Będę nim wielce ukontentowana.

Z życzliwymi wyrazami - nader problematycznego - szacunku ;-)))
avatar
Tekst w normie, ale piszę to ja, ktoś " nienormalny". Pracuj nad formą, proszę.
avatar
Tekst jest super -proszę wskazać lepszy w tym stylu.
avatar
Przykro, Kochany, są jednak takowe ;-)
Posłuchaj, naprawdę przyjacielskich, rad, o czym Cię zapewnia

krytyk literacki z uniwersyteckim cenzusem, choć tak w sumie "nic ciekawego"

befana_di_campi(ano) lwowska patrycjuszka, a w realu

dr hab. aniela birecka
avatar
Będę aż tak zarozumiały, że zacytuję siebie.
Tekst z okresu wojny 1981.

PRZYJAŹŃ I POMOC

zboże bawełna okowita
ropa surowców transport hojny
ta cała pomoc wyśmienita
stoi nam w gardle już od wojny

waszym poległym wieczną lampkę
łatwiej nam byłoby zapalić
gdyby nie Wisły płacz sierpniowy
podstępny wrzesień Katyń Stalin

przyjaźni kupić wszak się nie da
orężem jej się nie zdobywa
przyjaźń kiełkuje i dojrzewa
jak plony co czekają żniwa


Wówczas chorowałem na nienawiść. Jestem szczęśliwy, że Bóg mnie uleczył. Takiego błędu nigdy więcej nie popełnię!

Tracisz resztki sympatii, również i mojej.
Masz coś wspólnego z rozujuszonym Zawiszą?
avatar
Fajny wierszyk .
Nie mam w sobie jakieś nienawiści jednak widzę potrzebę wytykania , zawstydzania , wypominania.
Wiem że Rosjanie winni mieć wyrzuty sumienia powinni uderzyć się w pierś jak Niemcy po wojnie.
Czyż nie słusznie ?
avatar
Rozarze, "Uchroń od zła i nienawiści, / Niechaj się odwet nasz nie ziści..." (z Modlitwy Bonawentury).
Sprawiedliwość pozostaw jednak Panu Bogu...

P.S. Moja prywatna rada :) Podręcznik poetyki jednak by Ci nie zaszkodził :)))

Bardzo serdecznie :-)))
avatar
Befano czy wysłuchałaś utwór ,,pieśń ducha " który tak skrytykowałaś ?
Polecam ci byś się opamiętała kobieto.
avatar
Rozarze, bądź jednak tak dobry, i komentuj... z sensem.

Nie skrytykowałam Twojej "Pieśni ducha", ponieważ nikt jej do tej pory nie skomentował.

Oraz bardzo proszę, abyś w podobny sposób przestał do mnie się zwracać.
avatar
Skomentowałaś - wykasowałem i wstawiłem ponownie .
Czyżbyś krytykowała mnie bez czytania ?
avatar
Napisała o "Kacapach" sama Kazimiera Iłłakowiczówna ;-)))

"Kacapi jedzą powoli pod jabłonią
barszcz okazały, kapustę pełną woni:
hoże służą im dziewki, wielkonogie baby.
Czaj piją, jedzą znów - aż człowiekowi słabo,
a potem rozpostarłszy na ziemi kapoty,
kładą się rozczesując brody jasnozłote,
żegnają ziewające paszcze jeszcze pełne chleba
i jasnymi oczami w jasne patrzą niebo."
© 2010-2016 by Creative Media
×