Przejdź do komentarzyminiatury wiosenne
Tekst 111 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2015-03-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2052


mokną drzewa w szumie

myśli jak spotkanie

zimy z wiosną

na granicy cienia



mówię nieswoim głosem

wiatr do drzwi puka

strąca krope pokruszone gwiazdy

z blasku droga przez pola



przebiśniegi spod śniegu

jak usta zimne

ptaki rozpięte na niebie

coraz dalej za słońcem

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zwykłe, a przecież niezwykłe obrazy.
avatar
Tak :) niezwykłe :)))
avatar
Coś mck48 ostatnio znowu zamienia się w meteora :?

Zatem: niech czytają Cię inni oraz ci inni niech Cię też oceniają :

B_d_c więcej się na hołubienie zapatrzonych w siebie po(ł)etów nie nabierze :]]].
avatar
nie zamienia ani nie zapatrzony, zaglądam :)
avatar
Jak od b_d_c otrzymujesz kopa... w kostkę [u nogi]. Obojętnie którą :P

Znowu Cię, Poeto, wezmę na smycz ;-) Koleżeńskim być trzeba, pod warunkiem, iż przez nikogo nie zostałeś złośliwie zbanowany. Względnie Ty, przez trudnego do przewidzenia złośliwca nie zbanowałeś :P
avatar
wezmę na smycz....:(
avatar
sporo obrazowania. kadr po kadrze jak kalejdoskop.
dla mnie najbardziej:
"myśli jak spotkanie
zimy z wiosną"
:)
avatar
Wiosna tutaj - w tej Krainie Odwiecznego Półmroku -

na granicy cienia, gdzie potrafię mówić tylko nieswoim głosem, a przebiśniegi są jak te zimne usta (patrz kolejne miniatury wiosenne - i nagłówek)

taka wiosna niczego NICZEGO ani nie zwiastuje, ani nie odradza
© 2010-2016 by Creative Media
×