Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2015-10-09 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 2927 |

NIC CO LUDZKIE NIC CO KOCIE
od dzieciństwa wystrzegałem się golizny
unikałem obnażania kociej skóry
no bo przecież nie dla wszystkich tajemnice
mojej rzeźby i najskrytsze w niej kontury
przyzwoitość pośliznęła się na wianku
pożądania na podszeptach fińskiej sauny
w środku lata zaszumiało spadły listki
od frywolnych przez figowe do moralnych
dziś wstyd! - wstydów nie obnażać nie podziwiać
co nie znaczy że forsuję nagość łona
zwłaszcza kiedy stelaż dawno stracił formę
i powłoka najwyraźniej pomarszczona








oceny: bezbłędne / znakomite
prawie peon III z tendencją do trocheja, czy odwrotnie haaaaa
oceny: bezbłędne / znakomite