Przejdź do komentarzyPatrząc oczami Belli Achmaduliny
Tekst 23 z 28 ze zbioru: Rżyska
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-11-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1616

Te ociekające listki zwarzone listopadem  

takie rzadkie – takie złote - - takie postrzępione  

ziąb do drzew poprzypinał srebrnymi pinezkami  

a one cierpliwie stoją niby proszalne dziady  


Polśniewają brązem czerwonawym  

korzeni golizna i nagość gałęzistych pni  

wtedy kleista mgła nad ogrodem spłakanym  

kapie milczącą mżawką w przemoczoną ciszę

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
mistrzowsko
,,korzeni golizna" lub ,,nad ogrodem spłakanym "

Niezwykle

Gdybym jeszcze miał ten spokój duszy co pozwalałby ucztować obrazem pisanym .
avatar
Cudownie befano...łagodnie, mgliście , lepko wokół duszy ☺☺Serdeczności☺☺
avatar
Taki listopad widzę za oknem.
avatar
Chłodno, mgliście i wilgotno:)))
avatar
Ślicznie, aż się prosi o myry :)
avatar
Piękna - taka sama przez się - ta Belli /Achmaduliny/ polska nasza jesień.
© 2010-2016 by Creative Media
×