Przejdź do komentarzyCienie Kresów
Tekst 129 z 133 ze zbioru: a
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-01-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1064


płynne żyto łypie z dna butelki

czarne suknie – połyskliwość kruków

zawołajcie płaczki rzekł ojciec o czwartej

nad ranem



popiołem i wiatrem natarte włosy

lamentem splamiony toast

dla Welesa


  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Utwór przecudny z dziewannowym zaśpiewem poezji Jana Bolesława Ożoga :)))

Kto jeszcze o Nim pamięta?

Serdecznie, azi :))) Nie dalej niż wczoraj właśnie myślałam o Twoich haigach :)))
avatar
Zgadzam się z poprzednimi komentarzami - przepiękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie.
avatar
No tak prawda piękny -
Buduję z niego obraz - wychodzi rozmyty i niepewny
avatar
Dziękuję za wizytę :)Miło widzieć zacne grono.
avatar
:) Medicus,z poezją nigdy nic nie wiadomo, kiedy zaszczyci błyskiem natchnienia.
Befano,Ożóg niestety zapomniany prawie,a warto go poczytać.
Pozdrawiam :)
avatar
Autorko - nie do końca rozumiem scenę .
Czarne suknie i Wales ?

Pięknie brzmi ale o co chodzi dokładniej ?
avatar
Rozar, jak pewnie zauważyłeś wiersz nawiązuje do prastarego , słowiańskiego obyczaju pogrzebowego, kiedy to wynajmowano płaczki aby godnie, z lamentem ( liczy się skala rozpaczy) pożegnać zmarłego. Suknie więc czarne, jak kruki, na miejscu... Weles zaś, cóż tutaj trochę mojej fantazji i domieszki słowiańskiego bóstwa Welesa, opiekuna krainy zmarłych :)
avatar
Już wypita żytnióweczka,
dla Welesa dar spełniony.
Zamiast Lwowa masz dziś Wrocław,
jęk żałobnych płaczek utulony!

- Ach, te Kresy ukochane! -
wciąż dobiega lament. -
Wrocław, Gorzów, Szczecin
To są tylko śmieci!
© 2010-2016 by Creative Media
×