Przejdź do komentarzyFraszka o Franku i wianku
Tekst 80 z 84 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-01-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2025

Fraszka o Franku i wianku


Pryszczaty Franek ze wsi Tumanek

ukradł Geniuchnie ruciany wianek.

Ale Geniuchna praktykę miała,

więc cnotę szybko zacerowała.

Cieszył się Franek z całym Tumankiem,

że ich Geniuchna znów chodzi z wiankiem.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No i refren...

Bum cyk cyk, bum cyk cyk, dana dana dana
avatar
Każdy pryszczaty czy niepryszczaty,
sąsiad, kawaler czy też żonaty,
ze wsi lub przysiółków Tumanka
cieszy się - u Geni zdobywcą wianka ;)
avatar
No tak, wianek pozostał. Ale ile razy można cerować stare ściegi??? :)
avatar
Doczepił się Janek
do Franka z Tumanek
gdyby chodził tu i tam
i po cnocie był w kłopocie
powsinoga jak nieboga
a ten co ją brał
tuman się zwał
avatar
Toteż Gienia zacerowała
to co pod ręką miała
Cały wianek
przeznaczając
na wieś Tumanek
© 2010-2016 by Creative Media
×