Przejdź do komentarzykcn_Golgota
Tekst 3 z 4 ze zbioru: KCN
Autor
Gatunekpoezja
Formautwór dramatyczny
Data dodania2016-02-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1084

GOLGOTA


E:  Jak mogłeś mnie tak zostawić

samą na losu pastwę?

Tak lubisz się mną bawić

- odbierać oddech nim zasnę?



E:  Jak mogłeś mnie opuścić?

SiM:  Przecież wciąż tutaj jestem

E:  Ja wcale Cię nie czuję

SiM:  Jestem wiatrem, wodą, gestem



E:  Nie moge sobie poradzić

z ciągłymi problemami.

Nie możesz mnie ochronić

znów za Twoimi plecami?



SiM:  Daję Ci dobrych ludzi

E:  Lecz oni nie są Tobą

SiM:  Więcej zrobić nie moge

- oni Ci pomogą.



E:  Nie mogę się porozumieć

sama ze samą sobą

I nawet najlepsi ludzi

mi chyba nie pomogą



SiM:  Daję Ci dobrych ludzi

byś mogła w nich uwierzyć

Daję Ci moją siłę

byś sercem mogła mierzyć



E:  W każdym z `Twoich` ludzi

Ja jednak szukam Ciebie

SiM:  Tu mnie nie odnajdziesz

- ciało me skryte w glebie



E:  Każdy z Twoich posłańców

chce abym go kochała

A moja miłość do innych

jest jeszcze nadal za mała



SiM:  Musisz pokochać ludzi

tych co Ci dobro przynoszą

W imię naszej miłości

o miłość Twoją proszą



E:  Nie mogę kochać wszystkich

Ty chyba wiesz najlepiej

Jak na tym durnym świecie

umieć być wciąż Człowiekiem?



SiM:  Ucz się od dobrych ludzi

Wypatruj mnie w wspomnieniach

`Pamiętasz, jaka byłaś?

Miałaś kiedyś marzenia`



E:  Jak mam sobie poradzić

na tym świecie samiutka?

SiM:  `Bądź taką, jaką jesteś

- nie zmieniaj się, Malutka`



E:  Nie wiem czym jest życie

Czym ja jestem bez Ciebie

SiM:  Szukaj swych odpowiedzi

w szumnym anielskim śpiewie



E:  Ty jeden tak naprawdę

całą dokładnie mnie znałeś

Na wylot moje wnętrze

ogarnąć sobą umiałeś



SiM:  Jak mógłbym Ciebie nie znać

wszak przy mnie dorastałaś

Ręka w rękę tuż obok

w dorosłość swoją wkraczałaś



E:  Od czasu, gdy mnie poznałeś

zmieniłam się ogromnie

Dopóki miałam siłę

Kochałam Cię nieprzytomnie



SiM:  To prawda, że przeze mnie

`łez zbyt wiele wylałaś`

I ja nie jestem bez winy

- przeze mnie też cierpiałaś



E:  Już nie pamiętam powodów

wściekłości mojej na Ciebie

Lecz nie zapomnę już nigdy

słów wykrzykiwanych w gniewie



SiM:  Wybacz mi tamte krzywdy,

które Ci uczyniłem

Złymi słowami i brakiem

smutek Twój wyrządziłem



E:  Rany na moim sercu

widoczne jak cielesne

SiM:  I one się zabliźnią

- ten ból trwa tylko docześnie



E:  Ja już Ci wybaczyłam

co złego pomiędzy nami

Twojego przebaczenia

będę szukała latami



E:  Bez tego wszakże się nie da

do przodu przed siebie kroczyć

Swojej własnej  G o l g o t y

krwią z nadgarstków nie zmoczyć



SiM:  Więcej niż powiedziałem

powiedzieć już nie mogę

Wspomnień swoich tornister

załóż na plecy, w drogę



E:  Do mojego plecaka

schowałeś swój Testament

SiM:  Znajdziesz w nim odpowiedzi

E:  Lecz niedostępny jest zamek



SiM:  Uważaj na siebie, Gwiazdeczko

choć zawsze jestem obok

Na Twoim szlaku przed wrogiem

nie mogę już być ostrogą



SiM:  `Nie pozwól siebie skrzywdzić

złym ludziom` napotkanym

E:  Ja sama siebie ranię,

nie widzisz tego, Kochany?



SiM:  Musisz kochać siebie

jak i ja Cię kochałem

E:  Już chyba nie potrafię

SiM:  Czyń to dla naszej chwały



E:  Brakuje mi Twojej siły,

pewności i bezpieczeństwa

SiM:  Daję Ci całym sercem

odwagę mojego męstwa



SiM:  Musisz tutaj być po to

by światło znicza zapalić

E:  Od zapomnienia Twe życie

chcę jeszcze tylko ocalić



E:  Bezsilność moich czynów

mi nadzieję odbiera

SiM:  Twoja walka największe

bramy przed Tobą otwiera



SiM:  `Przy Tobie, Moja Jedyna

najszczęśliwsze momenty`

E:  Bez Ciebie, Mój Kochany

czas nastąpił przeklety



E:  Zabierz mnie do siebie

bo dłużej tego nie zniosę

SiM:  Kochanie, Bądź cierpliwa

- tylko o to Cię proszę



SiM:  Przecież wiesz jak ogromna

do Ciebie moja tęsknota

E:  Przecież czujesz jak wielka

jest próśb moich prostota



SiM:  Masz wszak jeszcze zbyt wiele

do zrobienia na ziemi

E:  Uczuć, Kochany, do Ciebie

już chyba nic nie zmieni



SiM:  Wytrzymaj tu jeszcze chwilę,

kiedyś wezmę Cię do gwiazd

Póki co doceniaj życie

to jeszcze nie jest Twój czas



* * *



SiM:  Nie martw się, Ma Kochana

jeszcze razem będziemy

W półświecie półobjęci

pójdziemy w Nadprzestrzeni  . . .




by:

Elfik I SiM

18.09.2011


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×