Przejdź do komentarzyTelefon
Tekst 1 z 44 ze zbioru: Kadry z życia
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2016-07-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1160

Witam Cię serdecznie i całuję mocno, tylko obawiam się, że Cię obudziłem, ponieważ u Was jest rano, a tutaj środek nocy. Czekałem długo, aż wszyscy pójdą spać, żeby móc swobodnie porozmawiać. Powiedz mi, czy byłaś u Józka na weselu, ponieważ cały czas o tym myślałem. Cieszę się, że nie poszłaś, pewnie to wynika  z mojej zazdrości  o  możliwość spędzania wolnego czasu przyjemniej niż mnie jest to dane na obczyżnie, ponieważ ja tylko chodzę do roboty i do kościoła. W niedzielę po mszy, idę na polski market, aby kupić resztki  różnych wędlin oraz chleb, gdyż jest przecena na koniec tygodnia.  Mleko zaś kupuję na Halo Farmie, ponieważ jest tam najtańsze. Po południu gotuję kapustę na cały tydzień, z żalem muszę się przyznać, że nigdy smakiem nie dorównuje Twojej, ale za 20 dolarów, potrafię wyżywić się przez cały tydzień. Zdziwiona jesteś, dlaczego tak oszczędzam? Przecież wiesz, jeśli, szybciej zaoszczędzę, to prędzej do Ciebie wrócę. Oj, brakuje mi Ciebie, brakuje, wyobraź sobie, że gdybym mógł, chciałbym przez ten telefoniczny kabel do Ciebie wejść. Wiem, że Ty również tęsknisz, ale jest zasadnicza różnica, Ty jesteś wśród bliskich Ci osób, a ja wśród obcych. Pamiętaj, że tylko myśl o Tobie, dodaje mi siły do przetrwania  czasu rozłąki.

Marzy mi się, że jak wrócę, to wybudujemy sobie domek, może być piętrowy, ale bez piwnicy, ponieważ suteryny, przypominałyby mi miejsce zamieszkania w Ameryce. Dlaczego mieszkam w piwnicy? Odpowiedź jest taka sama, z powodu oszczędności, ponieważ opłaty za rent tańsze, w zimie ciepło, a w lecie chłodno, więc nie używam zbyt wiele prądu i gazu.

Pracuję cały czas, jako dekarz, ale tutaj dachy są kryte papą, dlatego wracam czarny, niczym Murzyn, ponieważ wykonuję najgorszą robotę,  ściągam stare pokrycie i wynoszę je do specjalnego kontenera na odpady budowlane. Wynagrodzenie nie jest najgorsze, dlatego  mój pobyt przeliczam na dolary i na czas naszej  rozłąki.  Marzy mi się odłożenie wystarczającej gotówki na dom i dużego fiata, gdyż mam nadzieję, a nawet w to mocno  wierzę, że nasza rodzina po moim powrocie się  powiększy. Pocieszające jest to, że myślałem, iż będzie gorzej, gdyż angielskiego nie znam, ani wymogów pracy tutaj, ale obcowanie z rodakami pozwoliło mi  szybko zaklimatyzować się w Ameryce.

Dzisiaj wybieram się do pobliskich sklepów, żeby Ci kupić coś z ubioru, aby wszyscy widzieli, że masz kochającego męża, który o tobie pamięta. Wierzę, że wybór będzie trafny i przypadnie Ci do gustu, rozmiar twój również mam zakodowany w pamięci, chyba, że schudłaś z tęsknoty za mną?  Nie wierzę, naprawdę przytyłaś?   -  ale pamiętaj, aby nie za wiele i nie za szybko.

Dziwisz się skąd takie myśli mi chodzą po głowie, to muszę ci powiedzieć, że to różnie bywa z tą miłością na odległość. Ostatnio ksiądz zorganizował w parafialnej sali zabawę walentynkową, ale uczestniczyły w niej przeważnie małżeństwa amerykańskie, takie zastępcze, tymczasowe, które ja zupełnie nie biorę w rachubę. Właśnie koledzy z pracy opowiadali jak to ojciec i syn przyszli na Walentynki ze swoimi zastępczymi żonami, bo ślubne obydwaj zostawili w Polsce. Podczas zabawy syn spostrzegł, jak ojciec przytula się do swojej wybranki. Chcąc ich rozdzielić tak feralnie pociągnął kobietę za balową spódnicę, że mu w ręce została. W odwecie rozwścieczony ojciec chwycił za włosy kochankę syna i ściągnął jej perukę. Sytuacja ta doprowadziła  do bójki na śmierć i życie. Do akcji wkroczył proboszcz, ale oni nie zważając na duchowną osobę prowadzili zażartą walkę, dopiero postronni świadkowie ich rozdzielili.

Niektórzy myślą, że odległość daje im przyzwolenie na zdradę i życie według własnego uznania.

Nie martw się o koszt za rozmowę, bo ja na ten cel mam ekstra odłożone pieniądze, kiedy współlokatorzy idą do pabu na piwo, ja koszę trawę koło domu, gdyż gospodarz - nie wiem czy z wygodnictwa, czy z braku czasu chętnie się mną wyręcza, oczywiście -  nie za darmo. Właściciel ma kilka takich domów na wynajem, ale to budownictwo zupełnie mi nie odpowiada, w Polsce budy dla psów solidniej się stawia.

Zainteresowana jesteś pracą kobiet, to chyba Cię zaskoczę, bo robią to samo, co w kraju, ale zarabiają bardzo dobre pieniądze. Warunki ich pracy są o wiele lepsze od naszych, gdyż w zimie sprzątają w ogrzewanych pomieszczeniach, a w lecie przy włączonej klimatyzacji.

Ciekawy jestem czy wystarcza Ci jedna pensja na życie, jeśli nie, to Ci wyślę parę dolarów, abyś sobie nie skąpiła. Skoro nie potrzebujesz zastrzyku gotówki, to myślę, że paczką nie pogardzisz. Dobrze, dobrze, będę pamiętał o kawie, jakżebym mógł zapomnieć o poczęstunku  najbliższych i koleżankach z pracy. Słyszę jakiś hałas za drzwiami, więc będę kończył, pamiętaj, że kocham Cię nad życie i nie mogę się doczekać powrotu do Ciebie. Obawiam się, że dzisiejszą noc mam z głowy, bo myśli o Tobie spędzą mi sen z oczu. Zasyłam Ci moc całusów. Do następnego usłyszenia.


Posłowie:

Prowadzący rozmowe telefoniczną z żoną, nie zdążył wysłac paczki, ponieważ dowcipni współlokatorzy nagrali całą konwersację i rozpowszechnili w środowisku polonijnym, w wyniku czego nasz bohater stał się pośmiewiskiem, czego nie zniósł psychicznie i  odebrał sobie życie, wykorzystujac gan budowlany.





  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Oj, to smutne :(((

Serdecznie :)))
avatar
Mi się bardzo podobało,zero fantastyki, kombinowania. Trafiające do głowy za pierwszym razem a oczywistość opowiadania zachwyca. Pozdrawiam
avatar
Tato wypruwa wszystkie żyły,
By choć dzieci lepiej żyły.

Ps. Czym jest ten utwór? To nagrana na dyktafon "zwykła" rozmowa telefoniczna przez Atlantyk męża z żoną...

... a finał jak u Szekspira
© 2010-2016 by Creative Media
×