Przejdź do komentarzycicho
Tekst 9 z 11 ze zbioru: w poszukiwaniu...
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-10-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń837

zapłukała nagle jesień 

w okno moich skromnych wierszy 

melancholię w dłoniach niesie 

nieuchwytny trzepot rzęsy 

 

myśli jakieś rozbiegane 

złapać piórem ich nie sposób 

choć śle oczka im atrament 

wolą pociąg do chaosu 

 

bielą kartki rozkoszują 

gdy deszcz rzewną gra melodię 

a za oknem szaro buro 

życie kreśli swe parodie 

 

wiersza dzisiaj więc nie będzie 

znaczonego uczuciami 

z dębów lecą już żołędzie 

wiatr się ziemi tylko żali


foto. net 

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ładny wiersz o jesiennym splinie.

W "bielą kartki rozkoszują" domyślam się, że aby utrzymać równe wersy nie wpisano "rozkoszują się". Sugeruję lekkie poprawienie, np.: "w bieli kartki rozkosz czują".

Literówka *zapłukała (zapukała).
avatar
Bardzo ładnie i nostalgicznie ☺Jesień jescze się nam da we znaki. Pozdrawiam cieplutko:)
avatar
Przeczytałem z zainteresowaniem!
avatar
Oj, przewrotna jesteś -
"... wiersza dzisiaj więc nie będzie
znaczonego uczuciami...", a nie tylko ja znajduję je tutaj. :)
:)
avatar
Piękny, barwny, jesienny, nastrojowy, rytmiczny ośmiozgłoskowiec z rymami abab,
avatar
Nostalgicznie, jesiennie:)))
© 2010-2016 by Creative Media
×