Przejdź do komentarzyBajka o złotej rybce która chciała zostać żoną
Tekst 8 z 7 ze zbioru: Bajki
Autor
Gatunekbajka
Formaproza
Data dodania2016-12-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń717

– Ożenisz się ze mną? Z filuternym uśmiechem spytała.

– Hmm… byłoby to kiepskie przedsięwzięcie, odpowiedział głaszcząc jej złote łuski. – Przecież jesteś moją złotą rybką. Gdybym się z tobą ożenił, znaczyłoby, musiałbym ciebie trzymać w akwarium. A wiedz, że chyba byłbym złym opiekunem, a już na pewno zapominałbym zmieniać wodę. Twoje pozłocie wyblakłoby, aż w końcu całkiem by poszarzało. Stałabyś się normalną, szarą, nudną rybką, jakich wiele. Odechciałoby mi się wtedy za tobą uganiać, a któregoś dnia może i nawet zapomniałbym włączyć kompresor?…

– To byłby interesujący widok, ja unosząca się brzuchem do góry – roześmiała się.

– Tak, dlatego lepiej pływaj w tym swoim morzu, a ja czasem będę przychodził na brzeg i wywoływał cię po imieniu. Póki ci się tak nie znudzi, będziesz przypływać i czynić mnie szczęśliwym.

– A gdy się znudzi?

– Gdy się znudzi, cóż… przyjdzie w końcu pogodzić się z myślą, że prócz rozbitej przez ciebie kasy nie posiadam już w życiu niczego...


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tak - są takie kobiety jak złote rybki
Adekwatnie są też wędkarze co uganiają się za nimi .
Ale to tylko margines - choć niezwykle intrygujący .
avatar
W pięknej rosyjskiej baśni "o złotej rybce" (znanej u nas z mistrzowskiej wersji A. Puszkina) TO ONA SPEŁNIA ZACHCIANKI I WSZELKIE (ale tylko trzy!) MĘSKIE ŻYCZENIA.

Filozofia pragmatycznego Zachodu nauczyła nas, że za wszystko trzeba - i to słono! - płacić, stąd ta w tekście narastajaca frustracja i sprzedajnej biednej "rybki", i płatnego "rybaka".
© 2010-2016 by Creative Media
×