Przejdź do komentarzyHrabia na cokole
Tekst 6 z 29 ze zbioru: Wrocławskie spotkania
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2011-08-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń3098

Hrabia na cokole

(Aleksander Fredro)


Oczom swym nie wierzę - mości hrabio,

Uznany poeto, komediopisarzu,

Że po latach czuwania na martwym cokole

Oraz notowania przywar swych rodaków

Zszedłeś wreszcie na poziom codzienności,

Pozwalając uścisnąć swą hrabiowską dłoń.

Widzisz to dziwadło tryskające wodą,

Chłonące nieustannie gorzkie wdowie grosze

I kpiące z ubóstwa wszechpanującego?

Skoro pozwoliłeś na takie qui pro quo,

Nie bacząc na gusta i potrzeby chwili,

To porzuć w pokorze swą hrabiowską dumę

Oraz rulon papieru, zdarte gęsie pióro.

Uzbrój nas wreszcie w skuteczniejszy oręż

Oraz wezwij do szarży, stary kapitanie,

Generałów - brata i wnuka, huzarów i mnie.

Poprowadź na okopy powszechnej nicości

I nie ulegaj nikomu jak nad Berezyną.

A kiedy ugasisz walczącego ducha,

Pójdziemy wieczorem do kojącej opery,

Gdzie przed laty tłumiłeś swoje wątpliwości,

Czy komedia Ona pisze do ciebie Karla von Holteia

To fałszywa wersja twych Ślubów panieńskich.

Wzywam cię do czynu! - mości kapitanie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ciekawa kompozycja, piękny język, bogata treść i nieco podniosły ton czynią ten wiersz-monolog bardzo oryginalnym.
Janko, coraz bardziej zachęcasz do odwiedzenia Twojego pięknego grodu.
avatar
Dzięki Ci janko za przypomnienie Aleksandra Fredry i wielu innych, świetnych postaci, reprezentujących polskiego ducha, które zapisały się w kronikach piastowskiego grodu - Wrocławia
© 2010-2016 by Creative Media
×