Przejdź do komentarzyNiemieckie porno (piosenka satyryczna)
Tekst 11 z 68 ze zbioru: Szczęście
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-02-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2020

Nie ma miejsca na dowcipy 

To nie głupia komedia 

Nie jest to western gdzie biegają koniki 

I nie bajka gdzie znika królewna 


Żadnych duchów i demonów 

Tu nie leje się krew 

Nie ma też akcji gdy na planie 

Człowieka dopada godny lew 


Nie ma żadnej strzelaniny 

Ani najmniejszej bójki 

Na planie chłopcy i dziewczyny 

dobierają się w dwójki, trójki czwórki... 


Ref. 

Bo to jest porno niemieckie dobre porno 

Nie ma żadnych zakazów, każdemu wszystko wolno 

Nie ma miejsca na czułości  

A gry wstępne są zbędne 

Bez żadnej chorej moralności  

I bez tego co nie potrzebne 

Tu aktorzy i aktorki maja dobre humorki 


Dokąd zmierzamy i skąd przyszliśmy 

Fabuła filmu o tym nie mówi 

Nikt nie dochodzi jak w nienawiści 

Człowiek do końca się zagubił 


Bohater główny zbyt się nie głowi 

Bo do refleksji nic go nie zmusza 

Nie pyta co sens życia stanowi 

I gdzie po śmierci odchodzi dusza 



Nie jest to serial brazylijski 

Nikt tu nie martwi się o zdradę 

Kochają przecież wszyscy wszystkich 

I każdy świetnie daje radę 


Ref 

Bo to jest porno, niemieckie dobre porno 

Tu nikt nie ziewa, leci orgia za orgią 

Nie ma miejsca na czułości  

A gry wstępne są zbędne 

Bez żadnej chorej moralności  

I bez tego co nie potrzebne 

Bo to jest porno niemieckie dobre porno 

Widz nie musi się bać, to przecież nie horror

  Spis treści zbioru
Komentarze (31)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Niemcy z ich teutońskimi manierami i filozofią przetrwania na garbie innych "pośledniejszych" nacji - to jednak nie my-Słowianie, a szkoda...
avatar
Gorzkie konstatacje :(

Serdecznie :)))
avatar
Droga Pani Emilio, czy Pani kiedykolwiek była w kraju o którym mowa? Miała Pani możliwość rozmawiać, choć z jednym osobnikiem o tych, jak się Pani wyraziła "teutońskich manierach"?

Mieszkam od trzydziestu lat w Bawarii, mam setki znajomych, kumpli, a nawet przyjaciół - Niemców.
Co z Polakami? - są, ale nie na mojej liście, ponieważ są tak samo zakompleksieni i zazdrośni, jak Pani.

Co do garba, to chyba chodzi o garb szczodrości powojennego pokolenia. Niech Pani przeglądnie dane ONZ, organizacji "Lekarze bez granic", "Czerwony Krzyż" i dziesiątek innych niepolitycznych organizacji.

Może wówczas przestanie Pani bredzić. Nie Niemcy są winni za odwieczny burdel w Polsce, to niestety my i nasi przodkowie do tego doprowadzili, a my mamy w dupie historię - niczego nas nie nauczyła.

Miauczeć, szczuć i szukać winnego, to potrafimy najlepiej.
avatar
Na pewno nie można im odmówić dobrego porno i świetnych samochodów.:)
avatar
...martin, nie do końca jest prawdą, o czym piszesz, zresztą punkt widzenia też podlega relatywizmowi. Od lat pracuję w Niemczech, w cyklu 2 miesiące pracy i dwa tygodnie urlopu i stwierdzam z całą stanowczością, że Niemcy, to nie jest naród stworzony do przyjaźni z Polakami. Nie jest też prawdą, że Polacy tylko sobie zawdzięczają swój los, bo Niemcy od wieków próbują nas "wchłonąć", jako podludzi stworzonych tylko do pomnażania ich dobrobytu. Weź pod uwagę wszystkie rozbiory, wojny światowe, gruzy i pogorzeliska. Polska, jak sfinks z popiołów odradza się na nowo. Nasze geopolityczne położenie skazało nas albo na serwilizm wschodni, albo na popiół z zachodu. Proszę przeanalizować historię. Gdyby spalili Ci dom tak ze dwa razy, to z całą pewnością odstawałbyś od innych i ciągle gonił teraźniejszość... przeżyciami z przeszłości. Niemcy to dosyć prosty naród i ciągle przeszkadza mi ich dosyć mierny poziom intelektualny, ale mają w sobie poczucie jedności i zatrudniają 15 mln cudzoziemców, w sektorach, w których Niemcom już się nie chce pracować. Tam u nich pół świata nacji. Przegrywają ważne wojny, ale zawsze to właśnie Polacy u nich pracują, Turcy, Jugosławianie, czy teraz armia uciekinierów, mająca poprawić upadający system świadczeń emerytalnych. Są zorganizowani. Mają przywódców, którzy za nich myślą i są również pracowici... przynajmniej w większości. To prosty system na sukces. Tania siła robocza i nowoczesne technologie i troska o swój naród. Niestety, przyjaźni tam nie widzę do Polaków, bo teoria Darwina, na której oparł swoje podwaliny faszyzm... ciągle tam jest aktualna.
Być przyjacielem Niemca, to pozwolić sobie na drwiny typu... "jak Niemiec szuka swojego samochodu, to powinien udać się do Polski. Mało wiedzą o wojnie...
avatar
Mało wiedzą o wojnach światowych. Jak zaprosiłem znajomych Niemców do Polski i pokazałem im Oświęcim, to miałem wrażenie, że z nóg ich zwali ogrom nieszczęść, jakie tam widzieli. Jedna z Niemek nie mogła spać tygodniami i ciągle mi się pytała, dlaczego ona o tym nic nie wiedziała.
Są głośni, zwarci i dosyć nacjonalistyczni, co widać, słychać i czuć, a to że są na co dzień kulturalni i dobrze wychowani, to tylko element ich kultury, a nie przekonań.
Pozdrawiam :)
avatar
Nie znam Niemców osobiśce,bo nawet nie byłam w tym kraju,ale z pewnoscią i język i zachowania z opowiadań innych świadczą o tym,ze śląsk jest podobny.Mne nie podoba się tak samo wiele rzeczy tu i tam,za granicą.NIESTETY,ALE BUTA WSZĘDZIE JEST RÓWNA I JEDNAKOWA,piszę to dużą literą,ponieważ buta świadczy o tym,ze chce się kogoś zdeptać.
No i nie zawsze przekładam to na buta tz tworzywa,ponieważ znałam moją nauczycielkę,która chadzała w mokasynach albo szpilkach,można rzec stąpała cichutko,tylko,ze w gębie była mocna.Krzyż z powodu położenia geograficznego niosa wszyscy ci,którzy włączają się w działalność społeczną.Ale w Polsce buta jest innego rodzaju-to buta wynikająca z chłopstwa-zniszczono,można to tłumaczyć granica niemiecka-królestwo polskie,jednak to byli rdzenni Polacy.o to tylko aby udowodnić,że król to mniejszośc i jest malutki.Dlatego obecnie mogę obserwować w niektórych miastach czy wsiach,jaki wpływ ma "wielkość"na butę.
avatar
Drogi Panie Theodorze, poruszył Pan tak wiele wątków, że potrzebowałby masę czasu, aby na nie wszystkie sensownie odpowiedzieć. Toteż postaram się w skrócie.

1) Nie od urodzenia nasza ojczyzna była słabiutką istotą. Czy Pan kojarzy osobę Stefana Batorego?

"Stefan, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podlaski, inflancki, a także książę siedmiogrodzki"

Niestety, świat jest tak zmajstrowany, że o własną suwerenność trzeba dbać, jak o własną duszę.
Czego nas historia nauczyła - niczego!

Obecna sytuacja w polskiej armii jest tego najlepszym przykładem. Miauczenie i czekanie na łaskę wuja Toma, czy też NATO. Tutaj armia niemiecka nikomu z rodaków nie przeszkadza?


2) A z kim Polacy mogą się przyjaźnić? Rosjanie, Niemcy, Żydzi, Ukraińcy, Francuzi, Anglicy, wszelka populacja muzułmańska i cholera wie jakie jeszcze inne narodowości - nie! Każdy coś przeskrobał w historii Polski.

Polacy nawet ze sobą nie potrafią się przyjaźnić!


3) Co oznacza prostota narodu? Jeśli wziąć za poprzeczkę np. nagrodę Nobla - jaki będzie wynik?

Wybitni muzycy - jaki będzie wynik?

O literaturę nie będę się spierał, ponieważ każdy język ma duszę, której żaden człowiek na świecie nie jest w stanie przetłumaczyć na identyczną duszę!

Zaawansowane technologie, mistrzostwo świata w eksporcie (1,2 biliona Euro rocznie), sportowe osiągnięcia, itp.?

Ile obraźliwych słów zawiera polski język, a ile niemiecki? Czy Pan wie, jakie słowa zapamięta obcokrajowiec po kontakcie z Polakiem?
Podpowiem - chuj i kurwa!

4) Dlaczego Niemcy nie chcą tego robić co Polacy?
Bo Polacy się nie szanują i biorą wszystko co się da za minimum tj. obecnie 8.70 Euro na godzinę.
avatar
Nie wiem w jakim kręgu ludzi Pan się obraca i z kim styka.

Na mojej wizytówce znajdzie Pan:
Dipl.- Ing.-Univ, ... , Projektleiter, ...

Nie jestem tym na zmywaku, na jakiejś budowie, czy też na polu przy szparagach. Nie chodzi mi tutaj o rodzaj pracy, każda jest potrzebna i ceniona, ale obracam się wśród ludzi wykształconych i inteligentnych.

Zresztą, aby zakończyć tą jałową dyskusję - proszę posłuchać kiedykolwiek posiedzeń z Bundestagu i porównać z polskim sejmem!

I jeszcze jedno, o samochodach:
Dlaczego Ukrainiec musi w Niemczech ukraść dwa samochody, nie jeden? Niestety musi tranzytem przez Polskę.

Na takie dowcipy trzeba sobie zapracować, statystykę znajdzie Pan w internecie.

Serdeczności
avatar
Nie możemy nagrodami Nobla mierzyć poziomu poszczególnych narodów. Piszesz o Batorym, a jednak unikasz historii współczesnej, w której Niemcy Warszawę zrównali prawie z ziemią. To dosyć istotny element porównania, konieczny, żeby odnieść się do stosunków z Niemcami.
Mam tutaj małą firmę jednoosobową i zarobki o jakich piszesz są dla mnie nie do przyjęcia. Szesnaście lat temu miałem 12 Euro na godzinę i nie pracuję na polu. Odnawiam, albo ściślej, biorę udział w odnawianiu zabytków, m.in. w Konstanz i jakbym miał zarabiać 15 Euro na godzinę, to mnie by tutaj nie było. Jest zasadnicza różnica, bo ja zarabiam w Niemczech, a wydaję w Polsce i tutaj inwestuję pieniądze, nie tylko dla swojego dobra, ale też i kraju, bo wwożę tutaj sporą kasę. Ty jesteś tam na stałe i rozmawiasz o Polsce z pozycji przesiedleńca o stałym charakterze przesiedlenia. Nie bardzo jesteś zainteresowany pracą na rzecz Polski i wybiórczo traktujesz historię, jakby na użytek swoich argumentów. Ocenianie narodów osiągnięciami z zakresu muzyki, literatury, sportu czy produkcji samochodów, to duże uproszczenie, bo w kadrze piłkarskiej Niemiec - większość, to cudzoziemcy... z niemieckimi paszportami, a piłka niemiecka stoi na sukcesach Polaków i innych nacji. Niemcy, to kraj liczebnie dwukrotnie większy, niż Polska. I ponownie twierdzę, że to mniej inteligentny naród od Polaków, bo ja się obracam w wielu różnych środowiskach. Lekarzy, inżynierów i zwykłych rzemieślników, a nawet brałem udział w urządzaniu studia muzycznego Cong Su (Oskar za muzykę do filmu "Ostatni Cesarz") w Gailingen i remoncie wilii znanego ministra... Znam Niemców od wielu lat i nigdy bym tam na stałe nie zamieszkał. Mnie jest trudno zniemczyć, nawet w wymiarze ekonomicznym, ale przecież dla wielu... gdzie chleb, tam ojczyzna.
avatar
Żeby temat teutońskich manier i teutońskiej filozofii dobrego życia zamknąć - skorom go sama wywołała: nikt z nas tu przytomnych nie ma wątpliwości co do szan. laureatów nagrody Nobla (byli nimi także np. Luigi Pirandello, podejrzewany o czynne poparcie dla włoskich faszystów, albo pierwszy z brzegu np. nasz Wałęsa, i można by przedłużać tę listę o całą kolejkę innych innych??) Jaki koń jest, każdy koń jakby też sam widzi. W komentarzu moim nie chodzi o oczywistości, o to, że wśród Niemców są/byli/będą ludzie wielkiego formatu. Chodzi o BEZDYSKUSYJNE CAŁEGO NARODU NIEMIECKIEGO MENTALNE OKULAWIENIA, SKUTKUJĄCE ZAWSZE WINAMI NIE DO COFNIĘCIA; winy te - popełniane tylko w glorii wiodącego hasła "Gott mit uns" - potomków Goethe`go i Beethovena zaprowadziły do tak naprawdę... samounicestwienia?? W świetle absurdalnej hitlerowskiej teorii "czystości rasy" demograficznie jest to przecież dzisiaj lud... "zwijający się" i na wymarciu??
avatar
Nie znoszę uogólnień, szczególnie w ocenie narodów, grup etnicznych, przynależności religijnej itp.

Rozumiem argumenty moich rodaków bardzo dobrze, miałem takie same, ponieważ karmiono mnie nimi od przedszkola.

Żeby zachować obiektywność, trzeba bardzo dobrze poznać język narodu, który się ocenia, poznać głębiej obywateli tego narodu, a także jego kulturę. Ludzie jak ludzie, są różni, ale twierdzenie, że ustępują poziomem intelektualnym Polakom to nonsens!

Wybierz się tylko za rogatki wielkich miast, a przekonasz się o intelekcie zwykłych obywateli.
Czasami oglądam programy typu "Sprawa dla reportera", to jest prawdziwy obraz Polskiego intelektu, ponieważ stanowi większość populacji.

Nie bronię hitlerowskich Niemców, ale ja wybaczyłem, a dla Was to droga nie do pokonania - niestety!

Cieszę się i gratuluję, że jesteś dobrym ambasadorem Polski, chociaż tylko z finansowego wyrachowania. Gdybym ja miał takie przekonania, nigdy nie upaprałbym sobie rąk w takim kraju.

Robert Lewandowski, oraz Kamil Stoch zrobili więcej dla wizerunku Polski, niż tysiące polskich polityków!

Co to znaczy dać się zniemczyć? Być jak Ty nacjonalistą? Ludzie szukają różnych miejsc na świecie do zamieszkania, co w tym złego?

"Ojczyzna jest tam gdzie czujemy się szczęśliwi"
Polecam do przeczytania: http://chihiro.blox.pl/2009/12/Jak-zamieszkac-w-obcym-kraju-i-nie-zwariowac.html

Na zakończenie o inwestycjach. Pracujesz w Niemczech, a twoje dzieci są w Polsce - gdzie bierzesz forsę na nie?

Ja finansuję Polskę płacąc podatki. Niemcy dopłacają do EU 10 miliardów, tyle co Polska z EU otrzymuje ponad to co wpłaca. Bez tych pieniędzy nie byłoby autostrad, kanalizacji, oczyszczalni ścieków, wyremontowanych chodników i tysięcy innych drobiazgów!
avatar
Ja wspieram polskie schroniska dla zwierząt, bo ta wyższość intelektualna przekłada się tylko na miłość do samego siebie.

Już nie raz, byłem wyzywany na tym portalu od Volksdeutschów, to dla mnie chleb powszedni. Ja nie utożsamiam miłości do ojczyzny z jej obywatelami, i wiem, że moja ojczyzna mnie rozumie.
avatar
Emilio,Pirendelli,to może nie,ale Wałęsa,to o co chodzi?
avatar
Tak jak martin, mieszkam już bardzo długo w Niemczech (prawie 30 lat). Nie znoszę uogólnień. Ludzie są bardzo różni, w każdym narodzie. Jest pewnie jakaś podatność na dopasowywanie się do przywódców, na wykonywanie pracy - dyskutując albo nie. Ale jedyne, co naprawdę zauważyłam jako dużą różnicę, to była pozycja kobiety 30 lat temu, często służalczy sposób odzywania się (lub potulnego milczenia) do mężczyzny. Ale różnicy tej nie mogłam niestety zaliczyć na korzyść naszego narodu, ale pozycji kobiety w państwie socjalistycznym. To jest jedna z niewielu rzeczy pozytywnych, jeśli chodzi o tę część naszej historii.
Co do wiersza, myślę, że w każdym narodzie są ludzie, którzy mogą bez skrupułów kręcić najtwardsze porno. To tylko kwestia dostępu do techniki i różnych układów. Tak jak prostytucja, wykorzystywanie kobiet jest wszędzie.
avatar
Napisałam coś o laureacie pokojowej nagrody Nobla - Lechu Wałęsie?? No, patrzcie Państwo, co za aberracja umysłu na stare lata! Miałam wspomnieć o Gunterze Grassie, który w czasie 2. wojny światowej służył w Waffen-SS... i który dostał literackiego Nobla bodajże za powieść "Blaszany bębenek".
avatar
Zastanawia mnie, jak bardzo ludzie ignorują rozwój osobowości. Kiedy myślimy o nas samych trzydzieści lat temu, wiemy, że byliśmy zupełnie inni. Myśleliśmy inaczej, pewnie z jakąś naiwnością, bo nie byliśmy tak doświadczeni jak dzisiaj. Robiliśmy jakieś błędy, których żałowaliśmy. Dostaliśmy nauczkę od życia. Itd. Te aspekty bierze się pod uwagę w prawie karnym. Ale kiedy sami oceniamy ludzi, ich życie, nie darujemy niczego, nawet jeśli zdarzyło się to 30 lat temu. Już nie wspominając o wybaczaniu jako chrześcijańskiej cnocie.
avatar
Wrócę do Güntera Grassa:
W obronie pisarza wypowiedział się 14 sierpnia 2006 arcybiskup Michalik:
Oto noblista niemiecki Günter Grass przyznał się, że zgłosił się sam do SS, formacji najbardziej nazistowskiej. Dzisiaj jest starym człowiekiem, a jednak chce się oczyścić. Myślę, że większym jest człowiekiem dzisiaj, przyznając się do tego i przepraszając innych, większym jest autorytetem i pisarzem, niż wtedy, gdy zdobywał Nobla.
avatar
I oto nasze kochane Niemiaszki ze swoim wyjątkowo finezyjnym poczuciem humoru:

http://niezalezna.pl/94606-skandal-chamski-atak-na-polske-podczas-karnawalu-w-duesseldorfie

Bo "Makrela" jak zwą swoją panią kanclerkę Monachijczycy, to "szszszookkk" dla zamiatających językami po szwabskich chodnikach wielu zatrudnionych w Dojtszlandzie Polaczków; dlatego - według tychże - wara coś na dojtszlanderów, tu, w mojej Ojczyźnie i mieszkającej u siebie, powiedzieć...
avatar
Nie, nie wara. Ale trzeba czytać ze zrozumieniem. Ostrożnie z uogólnieniami. Doświadczenia T. w Niemczech mogą się bardzo różnić od doświadczeń M. A co do satyry niemieckiej, to bardzo często porusza się przy granicy tego, co wielu uznaje za wielką obrazę. Ale ostrze dowcipu jest tak samo dziś wycelowane w rząd polski, jak i w niemieckich polityków, w Trumpa, w Le Penn. Szczególnie Erdogan z Turcji ma z niemiecką satyrą problemy.
Polacy w swoich rozmowach o Niemcach nie są gorsi od Niemców mówiących o Polakach. Ja na swoim podwórku staram się zwalczać wszystkie wypowiedzi, które pachną pogardą dla innych narodów. Nie znoszę ani polskiego wyrażenia "Niemiaszki", ani niemieckiego "Polaken".
avatar
Szanowni Państwo tego typy dyskusja pod czyimś utworem jest wysoce nie na miejscu. Piszecie nie na temat. Jest to wbrew podstawowym zasadę kultury, tak słowiańskiej jak i germańskiej i każdej innej. Przenieście się z tą rozmową na na jakiś czat polityczny albo do jakiejś taniej knajpy. Czat będzie odpowiedni ze względu na temat dyskusji, knajpa ze względu na jej poziom.
avatar
Drogi Autorze,
w pełni się z Panem zgadzam, tylko że...
Właśnie, poruszył Pan wyjątkowo nośny i jednocześnie rozciągający się jak guma do żucia, temat; wątek, który praktycznie objął swoimi mackami wszystko.
Również pornosatyrę typu tej karnawałowej, w Duesseldorfie. I wcześniejszą dyskusję na temat zakalcowego - humorem nazywanego - rechotu naszych zachodnich sąsiadów.
Tu wszyscy, moim zdaniem, mają rację. Pan natomiast powinien się cieszyć, że wzbudził swoim utworem aż takie zainteresowanie ;)

P.S. Mimo wielokrotnych postulatów, to na PubliXo nie ma politycznego działu. A szkoda :( Tam bym się na pewno nie wypowiadała, gdyż wystarczyłyby mi moje wiersze oraz subiektywna krytyka literacka :)
avatar
Dyskusja widzę rozgorzała o najeźdźcy, hehe. Pierwsza moja dziewczyna była Niemką. Miała 16 lat, ja 17. Trochę Niemców znajomych mam. Wszyscy są gut. Normalni są. No i z kilku małych opresji Niemcy mnie ratowali. Niektórzy całkiem obcy.
Poza tym moja świętej pamięci babcia opowiadała, że jak weszli Niemcy, to pierwsze co, latryny stawiali i nie kradli, a potem jak weszli wyzwoliciele, to srali tam gdzie stali, śtućce wszystkie pokradli, zegarki i co było wartościowego. A wszy mieli jak łebki od zapałek. Jedna na drugiej skakały. Ich się ludzie bali bardziej jak Niemców. Niemcy to obecnie chyba najnormalniejszy kraj w Europie.
Poza tym każdy patriota wie, że przed wojną Polska była brzemienna Izraelem, a Hitler wykonał aborcję. Czego ja, jako zażydzona jednostka nie pochwalam.
avatar
Z pewnością Nobla nie przyznaje katolik,jako ten z innej formacji,który nienawidzi np.protestantów,czy muzułmanów albo żydów.Ale Nobel należy się Jezusowi,tylko że nie żyje już:)
avatar
Nobel to nagroda pokoju,a ten,kto jest za przemocą,w jakiejkoleiwk formie,nie może go otrzymać,więc Wałęsie się Nobel należał.Co innego komus,kto walczy,bo ma władzę,obecnie Walęsie Nobla by już nie przyznano,ale nie jest to oczywiste,jaki Pan taki Nobel.
avatar
...martin, kiedy sugerujesz potęgę Niemiec, muzyką, literturą i sportem, ja przedstwiam Ci system, który m.in. tę potęgę tworzy i mam na myśli np. pikarzy polskich, czy skład niemieckiej kadry, ale Ty, jakby omijasz moje porównania, skąd m.in. bierze się potęga Niemiec i usiłujesz zmienić sens mojego wywodu, rozanielony faktem rozsławiania Polski przez eksportowych piłkarzy. Oni tam nie są zatrudnieni, żeby rozsławić imię Polski, ale żeby kasować miliony, na które w pełni zasłużyli. Podobnie, jak tysiące informatyków, lekarzy i dyplomowanych pielęgniarek, którzy też tworzą potęgę Niemiec z pobudek "intelektualnych". Ojczyzna Cię rozumie, dlaczego tam jesteś i na pewno nie z pobudek ekonomicznych, a wyłącznie z "intelektulnych" wybrałeś sobie inną ojczyznę. Moja ojczyzna nawet się cieszy, że tutaj Ciebie nie ma i dziwi się cholernie, dlaczego piszesz wiersze po polsku, mową niedouków i intelektualnych siermięgów. Musielibyśmy sobie uściślić pojęcie inteligencji, bo mam wrażenie, że traktujesz ją bardzo tytularnie i jak z pewnością zauważyłeś, nie zamierzam się z Tobą na tytuły licytować, bo dla mnie jest to śmieszne i dezawuuje pojęcie inteligencji jako takiej.
Co zaś się tyczy wojny, to najbardziej irytuje mnie, jak niektórzy wybaczają w podobny do Twojego sposobu i zaraz nasuwają się refleksje, czy Ty wybaczasz w swoim imieniu, czy w imieniu tych, którzy starcili życie w wojnie, a może w imieniu tych, którzy stracili najbliższych?
Grass, to osobny temat i przypomina mi się Gen. Jaruzelski, kiedy wielu się oburzało i skandowało: zostawcie tego staruszka, to stary człowiek, dajcie mu spokój! Grass zyskał sobie wyznaniem, ale zrobił to w sposób bardzo przemyślany, bo to człowiek na poziomie i wiedział, że ze statusem noblisty, lepiej się przyznać, jak ściemniać.
avatar
Tusk, zapomniał, że ma dziadka w ogóle, ajuż fakt, że dziadek służył w formacjach SS, był dla niego ciężkim ciosem... "niewiedzy" kim jest i skąd pochodzi.
...martin i proszę Cię, oszczędź mi takich banialuków: "że ojczyzna jest tam, gdzie czujemy się szczęśliwi", bo mam wrażenie, że bierzesz mnie za durnia.
Kwestia, gdzie biorę pieniądze na dzieci jest również całkowicie jasna. Tam, gdzie płacę podatki, BG bau i HKL. Ale spieszę Ci wyjaśnić, że mam trójkę dzieci a wziąłem tylko raz na najmłodszą córkę, jednorozowo i się nie upominam więcej, mimo że córka studiuje i mógłbym brać jeszcze 3 lata. Zresztą czekałem, hofnunglos na te pieniądze - prawie trzy lata. a dlaczego nie biorę dalej, a mógłbym? Bo podobnie jak Ty pracuję w Niemczech z pobudek intelektualnych.
Nie mogę dokładnie zrozumieć wywodu Lilly, co miała na myśli pisząc o kobietach PRL, ale polskie kobiety przewyżaszają niemieckie o lata świetlne. Niemki są leniwe, tłuste i niczym się nie przejmują. Nie chce im się sprzątać, gotować, ale tyć - tak. Poza tym są tak podległe swoim "panom", że jak "pan" wyjeżdża do pracy, to wychodzą w szlafrokach na ulicę, żeby dać "panu" zanać, że może wyjechać z posesji, bo "panu" nie chce się szyi skręcić i po to ma żonę, żeby mu ułatwiła wyjazd z posesji. Oczywiście nie uogólniam, bo wiem, że się denerwujesz... martin.
Niemki są nieciekawe, nieurodziwe i ubrane, jakby miały iść do piwnicy po słoik konfitur. Polskie kobiety wyglądają przy nich, jak księżniczki. Niemka, która ma 40 lat wygląda, jak pięćdziesięciopięcioletnia Polka, pod warunkiem, że nie pije, bo jak pije i pali, to ponad 60 lat z wyglądu. I w tym mam przynajmniej satysfakcję. Jak jestem Niemczech z żoną, to głowy chcą sobie pourywać od odwracania się za prawdziwą, piękną Polką. Un dassss ist gut sooooo.
avatar
...martin, a poza tym bądź uprzejmy poinformować niemieckich intelektualistów, że wg najnowszych badań niezależnych instytucji światowych, POLSKA zajmuje 14 miejsce na świecie, jeśli chodzi o poziom edukacji i wyprzedza takie kraje, jak Niemcy, Szwecja, czy Francja. I to nie są uogólnienia, których zresztą nie cierpisz.
To są fakty.
avatar
Ksenofobia i jakiś rodzaj zapiekłości, żądzy zemsty, która siedzi gdzieś bardzo głęboko, Sir Theodorze. No co poradzisz na to, że Niemki wychodzą za Polaków, Polki za Niemców, itd? No chyba, ze to ktoś z rodziny, albo ze znajomych, wówczas możesz go skreślić ze swojej długiej listy przyjaciół, lub wciągnąć na krótką listę wrogów. Ja już pisałem, że podziały pomiędzy ludźmi nie przebiegają wzdłuż granic administracyjnych państw. Podziały są kwestią indywidualną. Nawiązując do Twoich słusznych postulatów, jak choćby ten, że Martin nie powinien pisać w języku polskim (ojczyzna się dziwi), powiedz mi: gdzie my - KOSMOPOLICI powinniśmy żyć? W kosmosie, co? Życzę Tobie, żebyś tego doczekał, a wszystkim wolnym od zarazy ludziom, żeby znaleźli swoje miejsce na razie na Ziemi, póki technologii nie starcza. A teraz rzucam klątwę: Abyście wy, którym zbyt ciasno i was różnorodność uwiera, mieli co chcecie!
avatar
Tu nie leje się krew
Nie ma też akcji

(itd. patrz 2. strofa i 3.)


Czym się różni niemieckie porno (patrz nagłówek) od porno nad Wisłą?
avatar
A w niemieckim porno Teresa Orlowsky.
© 2010-2016 by Creative Media
×