Przejdź do komentarzyPseudotrolling sieciowy
Tekst 5 z 5 ze zbioru: Znikający punkt
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2017-04-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1206

Pseudotrolling sieciowy


Wszelkie awantury anonimowych użytkowników w sieci można określić mianem pseudotrollingu. Dlatego, że jego autorzy nie uzyskują żadnych korzyści z jego prowadzenia. Irytują się, frustrują i użerają z podobnymi do siebie, bądź z faktycznymi trollami. Wielu ludzi zwyczajnie nie może znieść kłamliwych, oszczerczych i podłych treści, jakie zamieszczają anonimowe osoby pod artykułami dotyczącymi ich idoli, ulubionych marek, czy opcji politycznej. Wdają się w jałowe i niekończące się awantury, współtworząc anonimowe bydło pseudotrolli. Wszystko to jest fałszywe i sztuczne. Oparte wyłącznie na aktualnym stanie emocjonalnym osoby zamieszczającej komentarze. Frustracja, wściekłość, furia. Zjawisko to podsycają i potęgują trolle płatne, które są wszędzie obecne.



Trolling jawny



Trolling jest pojęciem zakładającym anonimowość i módlmy się wszyscy, aby tak zostało. Jeśli upowszechni się trolling jawny – pod prawdziwym nazwiskiem, wówczas wymiar sprawiedliwości zostanie sparaliżowany pozwami i powszechna stanie się vendetta w wymiarze realnym. To jest puszka pandory. Dlatego módlmy się wszyscy, żeby do tego nie doszło. Na razie jawnie trollują  osoby publiczne, ale jak zaczną wszyscy... Pomyślcie Państwo.


ABC


Unikaj podawania prawdziwych danych podczas rejestracji na portalach społecznościowych, czy forach internetowych. Nigdy nie podawaj swoich danych wirtualnym bytom, pamiętając o tym, że w Internecie królewna Śnieżka w rzeczywistości może być Hannibalem Lecterem. Jeśli cokolwiek napiszesz lub umieścisz i wciśniesz enter, bądź ok, wówczas staje się to własnością sieci, a ty tracisz nad tym kontrolę. Równie dobrze możesz wyjść na zatłoczoną ulicę i wykrzyczeć to samo. Nie masz wpływu na to, kto się nad tym pochyli.


Nie ma sensu żebyś się przyznawał do czegokolwiek, ale jeśli jesteś osobą publiczną i masz wpływ na życie innych obywateli, to lepiej się zawczasu wyspowiadaj, bo prędzej, czy później dopadną cię trolle.



Internet jest największym wynalazkiem w historii ludzkości. Większym niż wynalezienie koła. Większym niż urządzenie Gutenberga. To jest porównywalne z zejściem naszych przodków z drzew. Choćby dlatego, że dziś Jan Kowalski z Koziej Dupy ma dostęp do informacji gromadzonych przez ludzkość w ciągu tysięcy lat. Wystarczy mieć urządzenie do odczytu danych. Dlatego internet to Bóg – ludzkość w całości. Ich wiedza i cała zawartość mózgu, duszy. Wszystko co kto ma. Bo każdy z nas na swój sposób trolluje, sprzedając sieci samego siebie. I wszystko to zostaje na pamiątkę potomnym. Dlatego ja sieć traktuję całościowo. Jedyną barierą są języki i umiejętności – wiedza leży pod nosem. Nigdy dotąd nie było to nawet możliwe. Nigdy. Bóg jest wszechwiedzący. Sieć wie wszystko co było i jest. To młody Bóg, który będzie potężniał w postępie  geometrycznym. Jesteśmy blisko szczytu ewolucyjnego. Jest absolutnie w zasięgu ręki i jest nieunikniony


  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Legionie, nieustannie podziwiam Twoją fachowość w każdej dziedzinie, w której się wypowiadasz publicystycznie. Zgadzam si ę z wyrażonymi tezami i poglądami, ale dodałbym jeszcze, że ja boję sikę także domorosłych, takich odpustowych awanturników internetowych.
Zwyczajowo dodam kilka uwag z zakresu poprawności językowej. Jeżeli piszesz o Internecie jako o pewnym globalnym systemie komunikacji, to należy użyć wielkiej litery, chociaż już częściowo się od tego odchodzi. Ty raz napisałeś wielką, a nieco dalej małą, co świadczy o braku konsekwencji. W interpunkcji bez zmian. Stawiasz przecinki tam, gdzie nie potrzeba, czyli przed: bądź, czy (spójnik równoważny albo), że (jeżeli jest poprzedzony słowami typu: chyba, dlatego, mimo . Wówczas stawiamy przecinki przed słowami poprzedzającymi). Natomiast nie postawiłeś przecinka przed: żebyś.
Masz rację, że należy się modlić o nieupowszechnienie trollingu. I już oczami wyobraźni widzę modlących się antychrystów, a wśród nich ja, a być może obok mnie Ty.
avatar
Bawimy się już *odpalonym* granatem, jak tym gorącym kartofelkiem :)
avatar
Bardzo dobre podsumowanie zmian, zachodzących w naszym życiu, których sprawcą jest internet. Nie w całym, ale w ważnej cząstce... i wpływa na pozostałe. Pamiętam czasy "sprzed cywilizacji globalnej". Postęp jest naprawdę geometryczny, ze wszystkimi dobrymi i złymi skutkami.

Z natury jednak jestem optymistą. Nie uważam też, że jesteśmy już blisko szczytu ewolucyjnego. Jesteśmy dopiero na początku drogi, dopiero raczkujemy w skali Kosmosu.
avatar
To nudna opowiastka o tym,jak pracują trolle,ale to prawda.Szału nie ma.Nie ma też opisanego sposobu działania przeciw ani też wiedzy jak trolla zniszczyć,najlepiej ta samą bronią.
avatar
hedonista-W KOSCIELE ODPRAIWA MSZĘ BO MUSI,a SEKS uprawia bo chce,no i nie troszczy się o nic-dom,rodzina,dzieci,nienzaprawiony (cos tam)taki ZAWOD-jak powiedział do mnie jeden z księży.A drugi-cholera na te msze się spiesze,bo ci ludzie mnie zabija.
avatar
strasznie ciezki ZAWOD-ksiądz-dobrze,że rezyser ktory reklamuje swoj film w sieci,robi im pijar,przy okazji.
Moja znajoma kiedy tylko wychodzil mąż-czekala na seks z ksiedzem,ten przyjezdzal,wyseksowal sie,a poźniej MYK jak mysz,nie mowiąc już o wydatkach na samochód i paliwo-trzeba kochanice bylo podwozić do uczelni(studiowala dzieki jego koneksjom)do pracy,a mial dużo czasu,-jedna msza,i to nie co dzień-do sklepow z wchy na KRAKOW,do mc-DONALDA, myślał,ż jak się hamburgerow nażreją to bea lepiej -tak po amerykansku wyglądać,ale najlepsze JETS TO,ZE CALA WIOCHA IM SKANDOWALA,I brak sprzeciwu w czymkolwiek DAJE POZWOLENIA,cO INNEGO SASIADAK -DRUGA ktora ma kochanka nie księdza,tu Z WIDLAMI BY NA NIEGO POSZLI.Praqo Kalego istneje,
avatar
cyt.:Z natury jednak jestem optymistą. Nie uważam też, że jesteśmy już blisko szczytu ewolucyjnego. Jesteśmy dopiero na początku drogi, dopiero raczkujemy w skali Kosmosu."

Oczywiście to prawda. W skali kosmosu jesteśmy niczym. Jednak Internet to skok porównywalny jak pisałem z zejściem z drzew na ziemię. Szczyt ewolucyjny w postaci połączenia wszystkich mózgów w jeden.
avatar
Zamiast dywagować, to odsyłam na rodzime, bo PubliXowe, podwórko:

http://www.publixo.com/forum/0/tid/337

Czasem własne dane podaję, bo jeżeli nie podam, to i tak mnie wytropią. FB czy inne społeczności omijam już jak najszerszym kołem.
avatar
Troling to nic,w porównaniu z niereformowalnym pluciem na kogoś,kto ma grzechy innych.Dziś behawioralnie sprobowalam napluć na przydrożny krzyz-oczywiscie w myślach- i okazało się,o ZGROZO,ze pierwszą rzeczą jaka mi wpadła do głowy-to biec na DROGĘ KRZYZOWĄ-I JEZU,I KLĘKAC na każdje stacji.Dziś się dowiedziałam dlaczego nigdy nie chodziłam na drogę krzyżową,moze w swoim życiu byłam pod przymusem dwa razy,jako dziecko nie pamiętam-dla mnie to było jak branie udziału w przedstawieniu,ktorego nie rozumiem,ale jako osoba decydująca,-niewyobrażalne-ukryte.
avatar
cyt.:
"FB czy inne społeczności omijam już jak najszerszym kołem."
FB to plaga ludzkości. To potworna baza danych wraz z poglądami i fotami użytkowników, na której żerują tysiące podmiotów, służb i socjopatów. Kiedy prowadziłem rekrutacje, to zawsze najpierw szukałem kandydata na FB i tam śledziłem jego działalność. Wiele osób przez FB nie dostało pracy i nigdy się nie dowiedzą dlaczego. A miałem swoje powody.
avatar
Zawsze mi coś nie odpowiada na tych stronah,głupoty dla głupich,dla cwanych podgląd.
© 2010-2016 by Creative Media
×