Przejdź do komentarzyDyscyplina narodowa
Tekst 255 z 254 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2017-06-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1039

Dyscyplina narodowa


Obszar zawarty w granicach administracyjnych państwa jest własnością zamieszkującej go nacji, która posiada historyczne umocowanie w zdobytej przed wiekami przestrzeni życiowej oraz jest genetycznie związana z przodkami w niej żyjącymi. Obecna technologia pozwala na zbadanie kodu genetycznego każdej jednostki społecznej celem weryfikacji czystości etnicznej. Z drugiej strony, granice administracyjne państw są wynikiem umów i traktatów międzynarodowych często krzywdzących te nacje, których duch narodowy w tym najważniejszym momencie był nadwyrężony. Ten fakt boleśnie i wielokrotnie odczuli w swej historii, szczególnej historii, Polacy. Niegdyś władcy imperium, które pokonało potęgę krzyżacką pod Grunwaldem. Niegdyś wyzwoliciele, którzy rozgromili pod Wiedniem nawałnicę islamską, ratując całą Europę przed zagładą. Dwukrotni zdobywcy Moskwy, czego nie dokonał ani Napoleon, ani Hitler! Cóż takiego stało się z tą nacją?


Odpowiedź jest tylko jedna: upadł nasz duch narodowy! Zabrakło samodyscypliny, zabrakło uporu, zabrakło więzi. Daliśmy się uwieść zasłonom, które przed naszymi oczyma rozciągnięto. Duch narodowy trwoniony przez lata i rozmieniany na drobne w groteskowej symbiozie z nihilizmem społecznym został całkowicie uśpiony. Tak jakbyśmy wszyscy pozostawali pod wpływem narkotyku. Odtrutka jest tylko jedna. I wszyscy wiemy jaka! Narodowa Demokracja ze swymi rozwiązaniami systemowymi, które sprzyjają rozwojowi nie tylko ducha narodowego, ale rozwojowi każdej jednostki społecznej jest jedynym rozsądnym wyborem. W przeciwnym razie nasz duch pozostanie w stanie rozkładu, aż do jego całkowitego unicestwienia.


Wszyscy wiemy do czego prowadzi uleganie fałszywym ideom, uleganie złym żądzom. Jakże krzywdzące dla otoczenia są podobne działania jednostek społecznych pozostających pod wpływem tego zła. Zła, które się odradza z pokolenia na pokolenie. Zła, które do nas przybywa z zewnątrz. Zapuszcza korzenie w naszej urodzajnej ziemi, wysysa ją i zatruwa. Co zostanie dla naszych dzieci? Pustynia? Czy pozwalacie, aby w waszych ogrodach jacyś obcy uprawiali swoje zagony? Oczywiście robicie tak ze względu na dzierżawę, ale czy pozwalacie robić to komukolwiek bez pytania i bez jakiejkolwiek umowy? A jak czujecie się sami na obcym terytorium? Czyż nie obco? A we własnym kraju? Czyż nie tu jesteście gospodarzami? Czy ten kraj nie należy do was? To do kogo należy Polska?



Być może to ostatnia piguła, którą podaje na Publixo. Może do niektórych dotrze ` jak to się robi w Chicago`. Proszę sobie wyobrazić taką książeczkę do nabożeństwa, utrzymaną w stylu kilku moich ostatnich tekstów. Składającą się z wielu rozdziałów. Zawierającą tysiące sugestii i logicznych rozwiązań. Gotowiec taki, który dostaje do rąk kwiat naszej młodzieży. Oczywiście z tym musi się wiązać pewna martyrologia, ale to akurat najmniejszy problem. Przemyciłem w tych kilku zaledwie tekstach nie mało sugestii ryjących łeb, jak pług glebę. Tylko ziarno zasiać, ale tego już nie pokażę.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Legionie, piszesz tak przekonująco, że czasami mam już niemal ochotę zostać takim prawdziwym, narodowym patriotą. A mam już z pewne zadatki, a mianowicie solidne karczycho. Ale powstrzymuje mnie konieczność bycia łysym patriotą, gdyż mimo zaawansowanego wieku mam jeszcze solidną czuprynę.
Zwyczajowo kilka potknięć poprawnościowych. Piszesz "nie mało...", a należało pisać "Niemało". Rozłącznie pisałbyś wówczas, gdyby zaraz po tym "nie mało" było zaprzeczenie " a dużo". Raczej pisz "w celu", a nie "celem", gdyż to rusycyzm. Zbędny przecinek przed" jak pług", gdyż jest to porównanie. W słowie "podaję" zgubiłeś znak diakrytyczny.
avatar
Legionie -ostatnie wybory pokazały jednak,
że duch narodowy jeszcze nie upadł i ma się całkiem dobrze.
Ale być może to mówisz z własnej perspektywy i punktu widzenia.
Absolutnie masz do tego prawo.
avatar
Nie wiem dlaczego, ale ile razy słyszę lub czytam o różnych "książeczkach do nabożeństwa", "kwiatach naszej młodzieży", "Narodowej Demokracji" itp. to skóra mi cierpnie na plecach. Cierpnie mi ze strachu.
© 2010-2016 by Creative Media
×