Przejdź do komentarzyq[./8
Tekst 8 z 23 ze zbioru: Kardinalne. obły młyn
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2018-02-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń473

Policz do trzech - powiedziała Leja.  

Czubaka pomyślał, że nie potrafi policzyć nawet do dwóch, ale nie śmiał się z tym zdradzić.  

Leja dobrze wiedziała, że Czułi jest kandydatem na męża klasy 9. Ale to jej nie wystarczyło. 

- Policz do trzech... 

Rakieta stała prosto. Jej czubek wyrastał ponad koronami drzew. Podeszli bliżej.  

Nagle usłyszeli śpiew. 

- Ave Maria. 

Gromada ludzi przyglądała się rakiecie, pokazując sobie zacieki lejące się wokół kadłuba. Widzieli coś więcej niż zwyczajny technik.  

Istotnie. Pomazany smarami kadłub wyglądał jak dzieło sztuki. O dziwo, sztuki sakralnej. 


Weszli na drabinkę. Czubaka i Leja.  

- Czego oni chcą? - zdziwił się Czubaka. 

- To ludzie wielkiej wiary. Mogą tak stać do końca świata - odpowiedziała Leja. 

Wspięli się jeszcze wyżej. Rakieta miała ich wynieść do obłego młyna. Ale w takich warunkach było to niemożliwe. Gdyby odpalili silniki, koniec świata zaskoczyłby ludzi wiernych.  

- Do jaskrawego raroga! - zaklął Czułi. 


Otwarli włazy i weszli do środka. Odtąd porozumiewali się przez terwinter.  

- Czy bolec przyspieszenia jest już aktywny? 

Odezwał się gwizdek.  

Ludzie rozpierzchli się. Czułi uruchomił warkot statecznika.  

Pokazywali sobie palcami, wyciągali ręce. Wiry wzburzyły smary i teraz obraz stawał się bardziej wyraźny.  

Nie sposób się domyśleć co widzieli. Czułi wypuścił z zalotów ramy sprytne, małe, jazgotne, podobne do stonki uzurpatory. Mechaniczny dres.  

Były to po prostu cukierki.  


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kurdebelek, wydaje mi się że to Lem napisał, ale gdzie kiedy i gdzie? nie wim. kardynalny błąd byłby jakbym sobie nie przypomniał. ale, moim zdaniem coś w tym musi być. ale ale, cosik mi się wydaje że to Kuba Baranicuchel też tak coś tam napisał. Groty były wypełnione tymi rysunkami. zigizigizig. Kormetułen jest po naszy stronie. imci pan żacholec nie boi się borsuka. zaraz zaraz, o czym to ja prawiłem. acha. o ile mnie pamięć nie myli to Lem był pisarzem. I on coś takiego napisał. ale czy kropka w kropke? nie wim
avatar
arcydzieło, suuuper to jest, eh, Ty Miszczu. He, he. Przebiegłyś Panie:
"Istotnie. Pomazany smarami kadłub wyglądał jak dzieło sztuki. O dziwo, sztuki sakralnej.
Weszli na drabinkę. Czubaka i Leja."

Pomazaniec, zmazy nocne, dziwo, drabinka; sacrum, profanum i cukierki... opium dla ludu, aż do "końca świata", ale tu nie ma końca świata. Bajka.
avatar
dziękuję, za, kurdebelek, naprawdę ofen oceny.
avatar
Przyznaję-nie znoszę literatury SF,dlatego niczego tu nie rozumiem.
avatar
poleciała ta rakieta w górę do Matki BOSKIEJ?
avatar
Pani, jo nie wim.
© 2010-2016 by Creative Media
×