Przejdź do komentarzyPokolenie 56 - współczesnościowcy/4
Tekst 18 z 23 ze zbioru: Obcy - czyli nie mój... ergo gorszy
Autor
Gatunekpopularnonaukowe
Formaartykuł / esej
Data dodania2018-02-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń594

Reasumując: za pokolenie 56 uważamy w sposób bardzo nieostry grupę pisarzy urodzonych w latach 1930-35 i debiutujących w czasie *odwilży*, czyli zaraz potem, jak stalinizm  ostatecznie i nieodwołalnie zjechał do lamusa historii, chociaż całe dziesięciolecia jeszcze przecież *żył* w niejednej duszy ludzkiej.


Apogeum ich twórczości przypada na 2. połowę lat 50-tych ub. stulecia. Różnica wieku między nimi a starszymi od nich *kolumbami* (wcześniejszą generacją literacką czasów wojny) wynosi ok. 10 lat, zaś między nimi a *pryszczatymi* (najmłodszymi w PRL-owskiej literaturze) zaledwie około 4 lat.


Jednak kryterium wieku nie jest tutaj najistotniejsze, bo w ramach grupy *współczesnościowców* znalazły się również starsze roczniki, jak M. Białoszewski czy Zb. Herbert. *Sł. Mrożek, chociaż ani metryką, ani taktyką nie należy do /omawianego/ pokolenia, to jednak zapowiedział je literacko i pozwolił mu się w sobie rozpoznać. Wywarł znaczny wpływ na swoich młodszych *rówieśników*, startując zresztą z całkiem osobnych - i osobliwych - pozycji.* (J. Błoński - *Zmiana warty*). Pamiętamy: A. Chojnacki pisał przecież: *Współczesnościowcy swoje zadania rozumieli przede wszystkim jako zadania polityczne, a dopiero potem - artystyczne.* (*Spór o pokolenie* Poezja 1976/7-8)


To, co wszystkich ich *jakoś* łączyło, to:


1) *wspólnota doświadczenia sytuacji wyjściowej*, pod ciężarem, żeby nie powiedzieć *pod garbem* której generacja się sformowała;


2)  jak w wielkim maratonie nowojorskim *jednoczesny start* w życie literackie;


3)  wspólny stosunek do polskiej tradycji narodowej;


4)  wspólny stosunek do współczesnych wyzwań nowej (socjalistycznej) rzeczywistości;


5)  wspólna spontaniczna akceptacja nowej (socjalistycznej) perspektywy rozwoju podnoszącej się, jak nieśmiertelny Feniks, z gruzowiska i popiołów - nowej Polski;


6)  wspólna dążność do zaznaczenia swej odrębności w polskiej literaturze;


7)  wspólna naskórkowa nadwrażliwość, programofobia, *szukanie własnej prawdy we wczoraj, pragnienie choćby pisarskiego ocalenia przeszłości* (J. Błoński - *Kto ty jesteś? Polaków portret własny*, Kraków 1979)


cdn.


.........................................


Od autorki: esej jest, niestety, dość długawy :( co wynika przede wszystkim z natury omawianej tematyki - oraz z faktu, że Pisarze-reprezentanci pokolenia *Współczesności* - to wielkie nazwiska polskiej literatury. Dla młodych z 3. Tysiąclecia - to martwe cementowe pomniki i skamieliny, typowi OBCY.


Zachęcam tym cyklem do innego, bardziej przyjaznego spojrzenia na tamten świat, ale - oczywiście - jak mówi starej babki powiedzonko znane, *komu wola, temu ochota*.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
(...)Dla młodych z 3. Tysiąclecia - to martwe cementowe pomniki i skamieliny, typowi OBCY(...). I właśnie dlatego potrzeba i sens takich publikacji, skądinąd przydatnych zarówno polonistom, jak i studentom filologii, ujmujących przystępnym językiem istotę twórczości, program i źródło inspiracji wspomnianej generacji.
avatar
ESEJ bardzo poprawny,literacko,myśle,że nie potrzeba akapitów,w takiej ilości,a i wymienianie w punktach zdarza się rzadko,tego co istotne.
Jednak eseistką nie jestem,-ta wspólnota naturalnie wynikała z dążeń młodzieży,czy większości w państwie,które podlegało np.konstytucji.Opolskosć chodziło.w tym kontekście wszyscy wymienieni są wpisani w narodowy jeden portret,takie passe partout,i gdyby dziś żyli i jako żywi uczestniczyli w rozgrywkach politycznych DUDZI i w zmianach TK to by pewnie z krzesł pospadali.
avatar
bardzo długi ten esej jest Emilio.:)starch siię bać.
© 2010-2016 by Creative Media
×