Przejdź do komentarzyO niespełnionym
Tekst 17 z 255 ze zbioru: Satyryczne kontynuacje
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-03-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń655

O niespełnionym


Pewien mężczyzna był w Biłgoraju

i tam w codziennym miał obyczaju

poranne bicie ptaszyny,

zwyczajnie i bez przyczyny,

myśląc, że tak ją wiedzie do raju.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Sperma z rana jak śmietana! Może to kanibal?
avatar
Dwuznacznie wplotłeś /ptaszynę/ w limeryk. I odbieram go i humorystycznie, i gorzko. Bardzo mi się podoba.
avatar
Ja stanowczo uważam, że przywołana ptaszyna, nie jest wcale gorzka. Może być nawet słodziutka. Zależy jak do niej podejdzie partnerka. Mimo to, dobrze, że bohater utworu zwykł rano owej ptaszynie spuścić manto, tak choćby profilaktycznie, żeby się nie popsuła.
© 2010-2016 by Creative Media
×