Przejdź do komentarzyojcowie bez pępowiny
Tekst 32 z 106 ze zbioru: Dialog na dwa krzesła
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń775

pies przestał jeść 

zagryzał się do szpiku 


tęsknił 

znaczył teren 

bezpańskiej wierności 


latorośle 

rozpinają skrzydła 

na oślep 

nasłuchują ciszy telefonu 


psy nie łzawią w poduszkę 

dzieci panują nad sztuką 

osuszania 


głaszczą psa

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Też głaszczę to psie biedactwo i półsieroty przytulam do serca :(((
avatar
sugestywnie i uczuciowo:)
avatar
Dziekuje Wam bardzo.
avatar
Interpretacja osobista, więc- mój głos jest permanentnie uszkodzony...
avatar
Kim są ci tytułowi ojcowie bez pępowiny?

To wszyscy tatusiowie za 9. górą, za 40. rzeką, ci dozgonnie nieściągalni alimenciarze, co to dziecisków namnożą w każdym porcie/przystani, a potem matka i ten pies z kulawą nogą się nimi co najwyżej zaopiekują :(

Pies potrafi za swym szczenięciem tęsknić, przestaje jeść, zagryza się do szpiku - człowieczym "ojcom bez pępowiny" to własne ojcostwo równo wisi.

Użyta celowo w wierszu paralela: zwierz - człowiek pomaga zobrazować skalę ludzkiego barbarzyństwa
© 2010-2016 by Creative Media
×