Przejdź do komentarzyPatoimplikacje
Tekst 3 z 8 ze zbioru: Łamanie kołem tabu
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2018-04-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń978


Patoimplikacje


Zdaje się, że większość Polaków wie, co to jest konstytucja. Większość wie, że jest to nasza – wszystkich z polskim dowodem osobistym umowa i co za tym idzie zgoda na kształt ustroju państwa. Oznacza to, że umówiliśmy się, iż mogą zmieniać się ludzie, mogą zmieniać się rządy, mogą zmieniać się partie polityczne, ale niezmienne pozostają ramy w których to wszystko może się poruszać. Oczywiście, poza prawami boskimi, nie ma praw doskonałych. Nie ma doskonałych konstytucji. Dlatego umówiliśmy się, że naszą konstytucję będzie można zmienić, może nanieść poprawki, ale pod jednym warunkiem. A jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, wówczas nie może dojść do żadnych zmian w organach konstytucyjnych państwa, ani w jego funkcjonowaniu, które byłyby niezgodne z zapisami w ustawie zasadniczej. Warunkiem tym jest tak zwana większość konstytucyjna.


Otóż obecna władza zdążyła już wielokrotnie wyjść poza ramy konstytucyjne i to nie podlega dyskusji. Natomiast odrębnym zagadnieniem jest aprobata społeczna tych faktów. Umowa została złamana. Zatem witajcie w państwie bez zasad!


Implikacje wynikające z faktu złamania umowy zasadniczej rozumie jakiś promil społeczeństwa polskiego. Trzeba uczciwie powiedzieć, że mało kogo obchodzi konstytucja, dopóki ona, jemu, nie przyjdzie z pomocą na sali sądowej. Dopóki nie powoła się na konkretny artykuł konstytucji, to jest ona jakimś zlepkiem przepisów według których działa państwo, ale nie ja. Nie Nowak i nie Kowalska.


Patoimplikacje wynikające ze złamania umowy rozumiem ja i jeszcze jakieś kilkaset tysięcy Polaków. Otóż właśnie się okazało, że można bezkarnie łamać ustawę zasadniczą. Właśnie się okazało, że nie obowiązują zasady. A skoro tak... Cóż, żaden mój czytelnik nie będzie się przejmował tym, co zaraz napiszę, bo prawdopodobieństwo tego jest znikome i graniczy z niemożliwym, ale proszę pamiętać, że prócz mnie jest jeszcze kilkaset tysięcy rodaków, którzy to dostrzegli. No i oni są co najmniej tak, jak ja, biegli w logice i w mowie. Niech się tylko zbierze paru z nich i niech zaczną razem kombinować. Ależ... do konstytucji można się dobrać na tysiące sposobów. Skoro państwo się zgadzacie na łamanie umowy, to ja też pierdolę umowy z państwem, mili państwo! Nie podoba się demokracja oparta na umowie, to będzie inna. Taka jaką zechce aktualny suweren. A suweren, hehe, znam godniejsze dziwki. Naprawdę. Zatem skoro suweren jest narzędziem, to ja chętnie skorzystam z tego narzędzia. I pies jechał wszystkie umowy.


Na koniec podkreślę:


Umowa została złamana.

Suweren to aprobuje.

Legion znaczy wielu.

Nigdy nie zapomnimy.

Przyjdzie czas zapłaty.

Tu nie chodzi o zemstę.

Chodzi tylko o to, jak w przyszłości wydymać suwerena. Za dziesięć, za dwadzieścia, za trzydzieści lat, kiedyś... O nic więcej.

A suweren, cóż... co najwyżej może podziękować Kaczyńskiemu. Już nic więcej.

Takie są konsekwencje łamania umów i społecznej tego aprobaty.

Dobranoc Państwu.



  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Suweren lubi, jak władza pluje mu w twarz. Wtedy z czystym sumieniem może mówić, że to deszcz pada. Prostym ludziom mogę się nie dziwić, ale że wykształceni dali zrobić sobie z mózgów sieczkę, tego nigdy nie zrozumiem.
Urodziłam się w PRL-u i nie życzę sobie w nim umrzeć.

Świetny felieton, Legionie!
avatar
Legionie, świetnie opisałeś konsekwentne łamanie przez nam panujących ustawy zasadniczej, chociaż nie nazwałeś tego po imieniu, czyli że robi to poza trybem.
Ostatnimi czasy zapominasz dość często o stawianiu przecinków przed "który". Tym razem jest to przed: w których, według których. Nie obniżam oceny z nadzieją, że to Ci się utrwali.
avatar
Dzięki. Właśnie staram się pisać jak najprościej, bo jakbym zaczął językiem prawniczym i nomenklaturą, trybami, to nikt by nie doczytał. Nie mogę też napisać wprost, że mamy bandyckie państwo, bo wtedy musiałbym nawalić konkretów, które odpowiadają na pytania: co?; gdzie?; kiedy?; jak?; dlaczego?. Ale te konkrety są publicznie dostępne. Myślę, że w sytuacji kiedy, naród nie słucha już profesorów Strzembosza, Safiana, Rzeplińskiego, Łętowskiej,... (nie chcę ciągnąć litanii), to trzeba walić obuchem. Tylko cham może odwrócić upadek tego narodu. Prawdziwy cham. Piszę to dlatego, że implikacje wynikające z faktu, iż suweren olewa zgodny chór, którego pierwsze nazwiska wymieniłem są przerażające. Napomknąłem o nich używając określenia "dziwka". Na przykład takie, że Polska nie dorobiła się jeszcze obywateli. Polska ma mieszkańców, być może patriotów, ale obywatele rodzą się w wielkich bólach. Kiedy się patrzy na Rosję, na Turcję, to obawiam się, że mogą nie zdążyć się narodzić. A konstytucja jest kluczem. To ona zrównuje obywateli i wyrównuje szanse. Jednoczy. Jeśli szanujesz konstytucję, to ja mam w dupie czy jesteś katolikiem, ateistą, pisowcem, czy lewakiem. Stanę w twojej obronie, bo mamy umowę. Ale jeśli ty masz w dupie umowę, to jaki ja mam interes ciebie bronić, jeśli tak bardzo się różnimy? Dlatego nasza umowa nazywa się zasadniczą. Zrywasz ją i teraz wszystkie twoje wady mają dla mnie wielkie znaczenie. To jest bardzo proste.
avatar
Nie jesteśmy Republiką Francuską i jak się bliżej przyjrzeć, nie ma u nas wielkich tradycji narodowych zrywów w obronie wolności jednostki i do poziomu Kościuszki nikt tu przez stulecia nie dorósł. Krótko – niewolnik światopoglądu ograniczającego wolność myśli nie odczuwa, że mu się ją odbiera. Tym ja tłumaczę bierność kilkudziesięciu milionów ludzi, którzy powinni podnieść wrzask.
Krok po kroku dochodzimy do absurdalnej sytuacji, gdy skutecznego wyegzekwowania od naszego państwa naszych praw obywatelskich, wynikających z naszej konstytucji, można się będzie domagać dopiero przed zagranicznymi sądami. Pozdrawiam,
avatar
W bardzo podobnych kierunkach podążają nasze myśli. Ale zasugeruję konstruktywne rozwiązanie: Obywatelska Strażnica Konstytucji. Ruch masowy. Cel: ochrona konstytucji. OSK współpracowałaby z Trybunałem Konstytucyjnym i z Prezydentem. Komuś zachciało się głupot, to Obywatelska Straż Konstytucyjna wychodzi na ulicę i prowadzi okupację źródła herezji antykonstytucyjnej. To by wystarczyło, żeby zmusić organa do przestrzegania konstytucji. OSK powinna być dotowana przez państwo, fundacje oraz utrzymywać się ze składek członków. I krzewić i tłumaczyć, że jest taka umowa, bo inaczej wszystko pierdolnie. Krzyżowcy pójdą w swoją stronę, lewacy w swoją, liberały w swoją itd. Każde plemię będzie pierdolić pozostałe plemiona. Do sąsiadów z zagranicy będzie bliżej, niż do swoich. Żeśmy to już przerabiali. Taki tępy Polak jest, że nie może zrozumieć?
avatar
Najprostszym sposobem, żeby z konstytucji zrobić regulamin więzienny jest stopniowa zamiana prawa do czegoś w obowiązek. I tak, prawo do pracy, nakaz pracy, obóz pracy. Prawo do nauki religii, powszechna nauka religii, państwo wyznaniowe. Prawo do ochrony płodu, obowiązek ochrony płodu, nakaz rodzenia. Prawo do opieki zdrowotnej, powszechne testy kondycji psychicznej, osadzenie w psychiatryku – oczywiście przeciwników władzy. I tak dalej i dalej, można sobie wyobrazić. Niezwykle pomocny jest zapis o jakiejś przewodniej roli, na przykład partii, czy boga, choć rozum nakazywałby wpisać przewodnią rolę etyki. Nie żadnej etyki z przymiotnikiem, bo etyka to etyka, tak samo jak demokracja, sprawiedliwość, czy zwyczajna przyzwoitość. Niby to proste – w ramach karty praw każdy ma prawo ustalać, co jest dla niego święte i szanuje cudze świętości. Kwestie sporne reguluje sąd. Niestety, jeżeli bezpośrednio po odzyskaniu niepodległości, przewodnią rolę partii zamienia się na przewodnią rolę wybranego kościoła wybranej religii, nie może z tego nic dobrego wyniknąć. Pewnie, że masz rację. Tylko masowy społeczny ruch, skupiony wokół ideałów wolności osobistej, przed którym musi pęknąć każda partia, niezależnie od koloru flagi. Kobiety, to dopiero początek. Mam taką nadzieję.
avatar
Byłem jednym z organizatorów protestu przeciw uchwaleniu tej konstytucji, bo ona gówniano jest skonstruowana. Wcześniejsza była lepsza, choć jej państwo i jego organy nie przestrzegały. Dużo bardziej i głębiej niż obecnej.
avatar
Przelewanie pustego w próżne. Kto jest w stanie wybrać do sprawowania władzy uczciwych, sumiennych i prawdomównych ludzi ? Może o tym napisać artykuł.
© 2010-2016 by Creative Media
×