Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /XXII
Tekst 55 z 245 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-15
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń479

XXII


Przez kilka potem nudnych dni

W jej oknie nie pojawiał się już nikt.

Cierpliwy jest nasz Garin na Olimpie.

Na trzeci dzień w jej szybkach

Znów zamajaczył słodki cień;

Cichutko rama zaskrzypiała...

Z pończoszką Dunia już siedziała,

I doświadczone męskie oko

Dojrzało w stroju jej wykwincie

Szczególne dam starania. Ocho!

Rad z takich swych oględzin,

Ułan wstał, wykręcił się na pięcie

I wyszedł z domu, tak jak stał.

I choć to trudne i bolesne,

Zebrawszy w sobie resztek sił,

Z kolei on 3 dni nie podchodził.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×