Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /XXI
Tekst 54 z 96 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń265

XXI


Najpierw wzrok jej poszybował

Błękitami niebios jasnych

Z różem piór znad rzeki chmur.

Gdy ujrzała z brzózek żywy wał,

Raptem... Jaki wstyd i obciach!

Vis-a-vis u karczmy okna

Siedzi bez surdutu męska postać!

Szybko, Garin! Mundur twój! I w dach*)!

No, i masz za swoje... Okno trach!

Już mignęło jak ten cudny zwid widzenie.

Wszystkim przykre zgrzyty w scenie

Przysporzyłyby rumieniec;

Trzeba oddać jednak ułanowi cześć,

Że się ino w głos roześmiał: *Już znajomość jest.*


----------------------------

*) w żołnierskiej gwarze *dawać w dach* - to salutować

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×