Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /XX
Tekst 53 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń428

XX


Wciąż jeszcze śpi nasz senny Tambow;

Lśni w oknach róż poranka;

Jeszcze po kocich łbach ulicy

Nie jeżdżą konni podróżnicy.

Cóż o tej świętej Bożej porze

Zbudziło nasze dziewczę choże?

Jaką z przyczyn nazwać trafniej?

Czyżby starcze nawyki kochanka

Udzieliły się i żonie? może??

Oparłszy bródkę na swej rączce, właśnie

Dunia cicho wzdycha, a w jej dłoni - ja... śnię? -

Z dziurą pończoszka? Taka pani broszka?

Jeśli mam być i w liryce szczery,

Cóż ta *broszka* robi TUTAJ, do cholery?


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×