Przejdź do komentarzyPieśń nad łąkami
Tekst 15 z 42 ze zbioru: Zachód
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń754

jakaż roślinochłonna i zielona przestrzeń

zamknięta okręgiem nasyconej pszczoły

czar pustynnej wizji drgające powietrze


i ciepłe wieczory

lecz na razie zbierasz na kwiecącej łące

zioła odurzenia i myśli brzęczące

zamyślona cieniem prześwietlona słońcem

kradniesz kropki

drzemiącej biedronce


a trawy nie wstają tobą zachwycone

odcisnęłaś w nich zapach szałwi i rumianku

jak mgła płynie stęskniony powrotem

bo mało było szalonych poranków

cichych zmierzchów


czasy srebrnozłote


więc zostań i całuj przechodzące chwile

przysiądź na maku stubarwnym motylem

chabrem zabłękitnij osiądź pyłkiem mlecza

i zostań chociaż trochę

poczekaj obiecaj

że poleżysz jeszcze na kwiecącej łące

nasłuchując przy mnie

cykadowy koncert

  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ooo, jakie to piękne :)))

Serdecznie :)))
avatar
Dzięki Befano.
Za obydwa ślady :)
avatar
Takie wiersze, są gatunkiem zagrożonym.
avatar
Ich twórcy zresztą też.
Dzięki.
avatar
Pieśń nad pieśniami o kobiecie nad kobietami na łące nad łąkami
avatar
Dokładnie coś w te Mańkę :)
avatar
Przy takiej poezji się wypoczywa, zbiera pozytywną energię, wycisza otoczenie.

Bardzo piękny opis w pasującym doń zapisie.
avatar
O przedziwnym i niewydolnym mechanizmie tego forum wspomniałem gdzie indziej.
Dlatego teraz, zupełnie przypadkiem dojrzałem Twoją opinię Martinie.
Za którą dzięki.
avatar
Delikatny, piękny wiersz...aż trudno uwierzyć, że go napisał taki kontrowersyjny, burzliwy poeta.

PS. Mam wrażenie, że gdzieś ten wiersz czytałam...jeśli niemożliwe, to zapewne podobny.
Nie mam dużego stażu w inernecie, zaledwie ponad rok poruszam się na tych stronach, także mogę się mylić.
avatar
Podobny?!
Czuję się urażony! :)))
avatar
Auroro, z echem leśmianowskim, ale tylko echem, a bardziej koincydencją.

Wróciłam do tej zieleni, która za moim balkonem zaczyna pachnieć coraz wilgotniej. O, jakże tęsknię za rzęsistym deszczem :)
avatar
Jako burzliwy i kontrowersyjny twórca, miewam takie napady rozmarzenia i myśli leśmianowskich.
To deszczu Ci życzę, bylebyś na dworze nie była :)
avatar
befana_di_camp,

Cudnie, ja też tęsknię za deszczem...szczególnie letnim.
Lubiłam moknąć na drewnianej łódce rybackiej, gdzieś na środku jeziora, tak sama...
Taka uparta samosia.
:))

Pozdrowienia.
© 2010-2016 by Creative Media
×