Przejdź do komentarzyCztery pory roku, czyli Vi... Waldi inaczej
Tekst 6 z 172 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń851

wiosną cię kocham jak polną łąkę

myślą wpleciony w zieloną trawę

szybuję wolno za dmuchawcami

po pustych parkach gdzie pełno ławek


lato przynosi ogromne zmiany

ma taki błękit jak w twoich oczach

piegi przykleja i tu i ówdzie

gdy idziesz plażą śliczna i bosa


jesień niezdarnie barwą dorasta

w twoich dojrzałych ustach się chowa

i ciepłą dłonią miękko dotyka

kiedy cię trzymam mocno w ramionach


a zima wcale nie taka straszna

choć mroźne sanie za sobą wlecze

bo wiosnę mamy pod ciepłą kołdrą

- wiosna ma bardzo zwinny tyłeczek

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tyle słońca w całym mieście...
avatar
Ten tyłeczek mnie rozbroił.
avatar
W Vi...valdim byłam zakochana przez szereg, szereg lat.
To przec niego oraz dzięki niemu m. in. wydałam: "Dyariusz czterech pór roku" (2001), "Popołudnia z Vivaldim" (2002), "Dom pod Rozśpiewanymi Aniołami" (2007), "Być struną. Benefis dla Solnego Miasta" (2007), "Lidia to ja" (2009).
Teraz, jak niemal każda miłość stał się on dla mnie przyzwyczajeniem. Dlatego wybieram ciszę ;)

Powyższy wiersz? Oczywiście: super :)

Bardzo serdecznie :)))
avatar
Muza dotyka wieszcza wiosennymi barwami i tyłeczkami?
© 2010-2016 by Creative Media
×