Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
| Autor | |
| Gatunek | satyra / groteska |
| Forma | fraszka / limeryk |
| Data dodania | 2018-04-29 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 1871 |

NIC NA SIŁĘ
humor krnąbrną ma naturę znam cyrkowca
nieustannie coś w nim brzęczy i coś cyka
bez cylindra sprytnej różdżki nawet fraka
w jednej chwili może zmienić cię w królika
innym razem w krokodyla lub meduzę
wszystko jedno komu zęby komu macki
dla artysty ważna scena i publika
monotonia go go nie bawi dietą w placki
próbowałem gościa upić przed występem
lecz się kiepsko skończył podstęp starciem w szatni
od tej chwili mam nauczkę - tolerancja
może więcej posortować i załatwić








oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
Mam nadzieję, że wytrwam. Zaczepki snują się za płotem.
Dziękuję za miłe komentarze :)
Pierwsze:
dla artysty /w tym także poety/ ważna scena i publika
Drugie:
tolerancja może więcej /niż nietolerancja/
oceny: bezbłędne / znakomite
Piszmy dla swojego Odbiorcy, nie zwracając sobie gitary innymi artystami,
którzy wszak nie wchodzą N A M w paradę, mając swoją własną Publiczność.
Tolerancja bierze się z rozpoznania TEGO, CO JEST. Powszechna dookoła nas naparzanka z cyrkowcami wynika z arogancji - i niewiedzy