Przejdź do komentarzyLatentny
Tekst 17 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń594

na pierwszy rzut oka - bez cech

(zabroniono istnieć pod każdą postacią)


patrz głębiej - to ptak , który ciągle

się wykluwa. nigdy nie przebije zbyt twardej

skorupy (beton zbrojony stalą damasceńską)


postaraj się dostrzec jeszcze więcej, miąższ

ukryty w ostatniej z warstw


on, nasz niewidoczniak

jest zwierzęciem i owocem w jednym

składa się z chmur i bajek, marzeń o podróżach

w nieznane.  to nieodbyty lot pomiędzy gwiazdy

(skrzydła - ciągle bez piór)


czasami - to też związek dwojga ludzi, fantastów

zakochanych w sobie do szaleństwa

(nigdy się nie spotkali, żyją na przeciwnych

brzegach cienkiego strumyka

- za daleko, zbyt silny nurt)


zamknij oczy, by go posmakować

rozchyl wargi, a ujrzysz

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetny wiersz. Odpowiedział na moje ostatnie myśli, uzupełnił rozmowy. Pięknie napisane.
avatar
Proponowałeś, żeby ignorować gwiazdki, ale je wybrałam gwiazdki, bo przyzwyczaiłam się do nich i lubię je. Jak nie mam wątpliwości, to klikam na nie.
avatar
dziękuję :)
avatar
świetny wiersz, zaczytuję się:) znasz moje zdanie nie będę się powtarzać
avatar
Tytuł wiersza jest kluczem dostępu do jego utajonej/ sekretnej uśpionej podskórnie dla nas - odbiorców zawartości.

W warstwie przekazu to obraz-świat nas - dawno "przerośniętych", wziętych "z chmur i bajek, marzeń" wiecznych dzieci, zdolnych i zarazem wciąż nie zdolnych do lotu "pomiędzy gwiazdy (skrzydła ciągle bez piór)".

"W podskórnym życia spodzie tyka cichy zegarek malutki...", do którego wgląd mają tylko nieliczni
© 2010-2016 by Creative Media
×