Przejdź do komentarzyChlornament
Tekst 16 z 89 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń340

zarys ciała w silnie trującej wodzie  

(zabawa w antyseptykę skończyła się  

wyjątkowo kiepsko: niemal znalazłem się na dnie  

bez oznak życia, z sercem ledwie bijącym  

w kieszeni dżinsów  

ciężko stwierdzić, do kogo pierwotnie należało)  

smuga kondensacyjna po kilkuminutowym  

locie w dół  

 

- wyłaź, bo wyglądasz jak  pieprzony Brian Jones  

- wrzeszczy ktoś bardziej przytomny, o mózgu  

przyszytym do wnętrza czaszki  

 

mój cień patrzy niewidzącym wzrokiem  

wrócić? chyba już nie ma do kogo  

nie  sposób na nowo zasiedlić bloku  

zrównanego z ziemią  

 

więc tak pływam, w wiecznym `z dala`  

oderwawszy się od właściwego ja  

unoszę się, to znowu tonę  

 

bakteria ma się za filozofa  

nauczyła się na pamięć treści  

wszystkich wodnych książek  

zanim te zdążyły wyparować

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Co mam napisać? Jak zawsze - super!
© 2010-2016 by Creative Media
×