Przejdź do komentarzyInkrustacje
Tekst 15 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń639

znów opowiadasz mi miejsce  

to wiocha zabita biurkami  

z wysokości których (stoją na dwudziestometrowych  

postumentach) nie widać szarości  

ludzie są niczym kolonie liści  

mrówki miecione wiatrem  

mówiący piach  

 

największa grozę i politowanie budzi soldateska  

chłopcy nieodrośli od ziemi (zaraza pełzakowata!)  

 

biegają z zaostrzonymi patykami  

bawią się w konflikt  

zwierzątka, które na swoje nieszczęście  

staną na ich drodze  

tracą oczy i krew, zostają pokryte skorupką błota  

 

mają wspólną matkę, budrysy  

kobietę z głęboko wrośniętym kamieniem  

 

próbuje nie być wyrodna  

czasem spowiada się za nich  

biurwy urzędujące w chmurach  

kiwają pobłażliwie głowami  

 

na pierwszą komunię każdy chłopiec dostanie  

biały medalik z kości, błyszczącą słomkę  

 

gdy złożą wszystkie do kupy - wyjdzie im  

człowiek pokryty strzechą, strach na drapieżne  

ptaki, kukła o twarzy dziewczyny  

 

pokochają, choć będzie brzydka, jak noc

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"wiocha zabita biurkami" - jakże ja lubię frazeologię Florkową! Wyrazista i taka indywidualna, nie do podrobienia.
Wiersz - jak w moich ocenach. :)
avatar
dziękuję serdecznie :)
avatar
świetny wiersz
avatar
Człowiek jest swoją własną karykaturą, ale tylko w krzywym zwierciadle,

gdyż to nie on a ukonstytuowany od tysiącleci system robi sobie z nas żałosne przedstawienie
© 2010-2016 by Creative Media
×