Przejdź do komentarzyInkrustacje
Tekst 15 z 255 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1228

znów opowiadasz mi miejsce  

to wiocha zabita biurkami  

z wysokości których (stoją na dwudziestometrowych  

postumentach) nie widać szarości  

ludzie są niczym kolonie liści  

mrówki miecione wiatrem  

mówiący piach  

 

największa grozę i politowanie budzi soldateska  

chłopcy nieodrośli od ziemi (zaraza pełzakowata!)  

 

biegają z zaostrzonymi patykami  

bawią się w konflikt  

zwierzątka, które na swoje nieszczęście  

staną na ich drodze  

tracą oczy i krew, zostają pokryte skorupką błota  

 

mają wspólną matkę, budrysy  

kobietę z głęboko wrośniętym kamieniem  

 

próbuje nie być wyrodna  

czasem spowiada się za nich  

biurwy urzędujące w chmurach  

kiwają pobłażliwie głowami  

 

na pierwszą komunię każdy chłopiec dostanie  

biały medalik z kości, błyszczącą słomkę  

 

gdy złożą wszystkie do kupy - wyjdzie im  

człowiek pokryty strzechą, strach na drapieżne  

ptaki, kukła o twarzy dziewczyny  

 

pokochają, choć będzie brzydka, jak noc

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"wiocha zabita biurkami" - jakże ja lubię frazeologię Florkową! Wyrazista i taka indywidualna, nie do podrobienia.
Wiersz - jak w moich ocenach. :)
avatar
dziękuję serdecznie :)
avatar
świetny wiersz
avatar
Człowiek jest swoją własną karykaturą, ale tylko w krzywym zwierciadle,

gdyż to nie on a ukonstytuowany od tysiącleci system robi sobie z nas żałosne przedstawienie
avatar
Czym w świecie kultury

/czyli wyuczonych zachowań takich jak przekazywane z ojca na syna język, gesty, symbole, zwyczaje, obrzędy, tańce, pieśni, mity etc./

są inkrustacje?

(patrz nagłówek i tekst)

Hmmm... pomyślmy...

Balastem, który sprawia, że na tej swojej łodzi

- ze sterem, żaglem i sobą /w roli sternika i kapitana/ -

jesteś niezatapialny?

To dlatego biurwy, soldateska, nasze jak z kamienia pomnikowe matki, pierwsza komunia

(vide kolejne wersy)

et cetera, et cetera

są nie do przeskoczenia
avatar
Wszelkie zakusy tzw. "wyzwolonego" człowieka, żeby się z tej magmy jakimś cudem wyrwać

(patrz awangardy Wszechczasów takie jak starogrecka demokracja, libertynizm, "Utopia"/eutopia Thomasa Moore`a, Komuna Paryska 1871, marksizm-leninizm, "Dzieci-Kwiaty" i inne jeszcze wydumane W-py Szczęśliwe/

są fantazmatami, za którymi kryją się życie kosztem tych "gorszych" nie naszych, pogarda dla /innych niż ja/ ludzi - i destrukcja wszystkich więzi i struktur społecznych

od rodziny, przez gminę, po miasto-państwo
avatar
znów opowiadasz mi miejsce
to wiocha zabita biurkami

(vide wejście Smoka)

Nie opowiadaj mi niczego!! Niech sobie wyrosnę tak, jak wyrósł "człowiek znikąd" Kaspar Hauser albo jak Mowgli R. Kiplinga czy nastoletnia (??) Geni z Los Angeles "wychowywana" w latach 70-tych ub.w. jak szczur w piwnicy albo inne jeszcze syberyjskie dziecko z psiej budy.

Jako homo sapiens jesteś dożywotnio skazany na życie w zaprogramowanym przez tysiąclecia stadzie. Z tym się nie eksperymentuje
© 2010-2016 by Creative Media
×