Przejdź do komentarzysurrealizm łąkowy
Tekst 31 z 107 ze zbioru: dziwowisko
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-06-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń537

upojenie

jak niezapominajka błotna

przebudzenie

jak szczaw zwyczajny

wspomnienie

jak dzwonek rozpierzchły

marynarka

jak firletka poszarpana

policzki

jak maki polne

głowa

jak groszek łąkowy

a w ustach

czerwcowy upał


spadłem

z pasażu oriona

prosto na ziemię

i zielenieje

zazdroszcząc pająkom

lokum za lustrem

  Spis treści zbioru
Komentarze (12)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pięknie i wystarczy!

Pozdrawiam, Mikesz :)
avatar
Rewelacyjny wiersz, Mikeszu.
I dobrze Cię czytac.
avatar
Piórko, Gruszko,
dziękuję.
avatar
Piorko, przepraszam za `ó`.
avatar
Nie przepraszaj :) Przy rejestracji na P. nie ma polskich znaków diakrytycznych i dlatego piorko, ale powinno być piórko :))))
avatar
Bardzo wdzięcznie.
Czy nie powinno być w trzecim wersie od dołu "zielenieję"?
avatar
"Surrealizm łąkowy" - te poszarpane firletki, polne maki, szczawie końskie wulgaris z papillonami i żukiem w pancerzu - to naprawdę istne "dziwowisko" (tytuł zbioru) dla kogoś, kto wprost z pasażu Oriona przybył jako całkiem zielony Zielony.

Dla Obcych cała nasza Matka-Ziemia z jej lasami, łąkami, pająkami za lustrem jest cudem.

Dlaczego tym cudem nie jest DLA NAS??
avatar
Lilly, zielenieję ze wstydu.
Emilio, człowiek to bardzo dziwne zwierzę.
Dziękuję.
avatar
Poezja jaką lubię...jak zawsze u Ciebie dużo miejsca dla wyobraźni.
avatar
Aroro dziękuję za komentarz.
avatar
Łąki mają swoją biocenozę, nie widzę tu żadnego surrealizmu ;)
avatar
Ok. Befano, tkwi on w przyczynie jego napisania. Krytyka wprowadza tu równowagę, dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×