Przejdź do komentarzyO Franku, Karolu i kibolach
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki sprzed ostatniej chwili
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-01-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń181

O Franku, Karolu i kibolach


Oświadczył Franek w Opinogórze,

że kiedy Karol na jasnej Górze

krzyknął - Czołem! - do kiboli,

gdyż się poczuł w guru roli,

by wątpliwości nikt nie miał dłużej.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
...i witali go kibole,
on jest przecież ich idolem.
avatar
Tadeo, serdeczne dzięki.
avatar
Niestety, Przyjacielu, musisz "tego limeryka" jeszcze raz wziąć na kowadło i powtórnie przerobić, ponieważ po zdaniu orzeczeniowym czasu, zaczynającym się od "kiedy...", zawsze musi nastąpić zdanie składowe, zaczynające się od "to...", czego tutaj nie ma.
avatar
Przepraszam, chodziło mi oczywiście o zdanie okolicznikowe czasu.
avatar
Kiedy Karol wrzasnął na Jasnej Górze,
Upadły świętości, zdeptane na dłużej -
Na dłuuuuuugo dłużej! Jak echo
W crescendo w chórze powtórzeń,
Co nigdy nie ścichnie na amen!

Boże, coś Polskę głupkom zdał w testament!
avatar
Bardzo dziękuję wszystkim komentującym. Belino, masz rację. Wnoszę korektę. Ostatni wers należy zacząć od "to" zamiast od "by". Ponadto wkradł się inny błąd: jasna Góra.
© 2010-2016 by Creative Media
×