Przejdź do komentarzyprowizorycznie o narracji
Tekst 17 z 32 ze zbioru: na dnie klepsydry
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-07-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń147

/rodzą się we mnie wróżby,  

niczym sznur spleciony z metafor/ 


nad ranem zapalam lampę,  

gasną latarnie  

i nowy dzień pełen deszczu 


uderza lirycznie o drewnianą 

podłogę. trzeszczy, wchłania w 

siebie czas, więc nie bój się i tak nic. 


nic prócz kamienia Wojaczka. 


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie do podrobienia nastrój :)
© 2010-2016 by Creative Media
×