Przejdź do komentarzySkopcy
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekprzygodowe
Formaproza
Data dodania2018-08-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń490

Dałem kategorię przygodowe, ale to jest absolut natural


Jeśli, ktoś będzie miał zgryz, niech sobie wygoogluje: Skopcy.



Skopcy

Skopcy

Skopcy


Mężczyźni byli przybijani gwoździami do drzew, płotów, zabudowy, a następnie trzebieni przez felczerów. Czasem trzymali w ustach jądra, swoje lub sąsiada. W dołach kloacznych pływały męskie członki, leniwe jak kluski. Ostra woń zleżałego nasienia, które sączyło się z przebitych jąder, wgryzała się w nozdrza, łaskotała pień języka. Trzebieńcy jęczeli, rzęzili, szlochali. Ale nie wszyscy. Niektórzy milczeli jak zaklęte dłutem Fidiasza posągi z odrąbanym wstydem, lecz tylko Leonardo mógłby uchwycić przemianę, która jeszcze czekała męskich nieszczęśników.


Kobiety trzymano lub wiązano. Nie wszystkie z nich, to liche stworzenia. Bywają kobiety naprawdę silne, które i wóz, ciągnąć dałyby radę wespół z wołem. Takie, koniecznie trzeba było unieruchomić. Potem miały przycinane wargi. Mniejsze i większe. Malutkie robaczki, czasem wystające, a czasem schowane pomiędzy wargami, wrzucano do wiadra, gdzie zaglądały koty. Jakże one łaknęły słodkich robaczków! Rzezane darły się, wrzeszczały, spazmowały. Niektóre kwiczały i skamłały cichutko. Jak świnki i suczki. Nietrzebionych mógłby przebiec erotyczny dreszcz, ale wytrzebieni nie poczują nawet swędzenia.


Dalej, rany były przypalane rozgrzanym żelazem. Dla zagojenia. Wrzaski krótkie, choć bardziej wydajne i omdlenia. Rzecz naturalna. Podobnie jak niektóre powołania bezpośrednie, kiedy Pan wzywa do siebie świeżego rzezańca. Niektórzy są zrośnięci ze wstydem na śmierć i życie. Kiedy muszą dokonać wyboru, wybierają śmierć. I tak pozbywają się wstydu i życia. W końcu i tak muszą oddać wstyd za życie.


Kilka dni jest na ogarnięcie. Modlitwy, śpiew. Zebranie sił, krzyż na plecy i do następnej wioski.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo mocy, niezwykle realistyczny i naturalistyczny opis. Brawo! A interpunkcja jak zwykle. Zbędne przecinki przed: swoje, leniwe, ciągnąc, koniecznie. rany.
avatar
Trawestując Wyspiańskiego: "A to Mateczka Święta Rosja właśnie!"

Człowiek - podobnie jak jego Bóg Ojciec - jest istotą duchową, choć wszędzie i od zawsze próbuje się mu WMAWIAĆ, że jest NIKIM.
avatar
Dlaczego średniowiecze?
Ucięte jądra wsadzali w usta amerykańskim jeńcom, Japończycy w czasie II wojny.
A wycinanie warg i robaczków jest cały czas praktykowane wśród niektórych ludów Afryki.
Kwestia czasów to, czy ludzkiej natury?
avatar
Straszne! Brrr...

Przerażające jest także i to, że ta sekta powstała jako odłam chrześcijaństwa.

Poczytałam o niej trochę i podobno jeszcze dzisiaj działa na terenach Rosji i Rumunii, więc to nie średniowiecze, ale teraz.

Jeden z linków i polecam ten artykuł mimo że z dziwnego portalu:

http://www.paranormalne.pl/topic/34542-skopcy-religijni-kastraci/

Cóż, to prawda, że niechęci do życia towarzyszy wrogość wobec seksu.
avatar
Dziękuję. Jest kleks na końcu, ale już nie poprawię.

Arsene 3 godz. temu (13:48):
"A tak poza tym to nie wiem w dalszym ciągu dlaczego wciąż piszesz na tematy pełne okrucieństwa albo obrzydliwe. Myślisz,że tutaj czytają to z przyjemnością?"

Weźmy takiego Wasilija Wasiljewicza Kandinskiego. Przecież to był dobry malarz. Dlaczego on nie opiewał rewolucji bolszewickiej, tylko tłukł jakieś bohomazy?
avatar
To nie jest takie proste. Skopcy mieli najlepsze intencje i wyzbywali się źródła grzechu dla Boga. To żarliwi chrześcijanie najczystszej wody. Wspaniali ludzie, skromni i zwyczajni. Wypełnieni żarem wiary i miłości.

Nie tak, jak letni katolicy, olewający niedzielne msze, nie mówiąc już o przykazaniach. Ty, lepiej napisz Arsene, gdzie tu szukać złotego środka? Tylko nie gadaj, że każdy musi szukać na własną rękę, bo to niegodne prawdziwego katolika.
© 2010-2016 by Creative Media
×