Przejdź do komentarzyStworzenie
Tekst 128 z 159 ze zbioru: Limeryki
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-10-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń563

Pewien jegomość w miasteczku Pile,

Zasadził babie, aż wyszły gile,

Usiadły na parapecie:

- Co dalej z nami? No,Wiesiek?

- Mam dwa bilety. Lećmy do Chile.



  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zajebiste.
avatar
Byłoby jeszcze lepiej, gdybyś znalazł rym dla parapecie...
avatar
Może - Wiesiek, ty taborecie?
avatar
Zasadzanie babie gilów, kiedy one - te gile -
i bez tego SAME własnoręcznie spokojnie doleciałyby do Chile, mija się i z celem, i z głupio zmarnowaną męską energią i tym jej jak dynamit viagorem
avatar
W końcu dwa gile to nie przelewki a też Stworzenia, co mamy w tytule jak strzelił
avatar
Trotsiga a jednak dostałeś przepustķę na weekend. Mam nadzieję, że będzie już coraz lepiej u Ciebie. Jesteśmy z Tobą.
avatar
Trotsiga jak się nie pociepie, to cierpi z nadmiaru - zżerającej go od środka - energii.

A ten odkomentarz, to akurat za tego jego denne oceny :]
avatar
Problemem tego tekstu nie jest, kto go ocenia, tylko fakt, że istnieje.
A nie powinien, bo jest beznadziejny.
Żeby chociaż puenta miała jakiś sens i była zaskakująca, czy śmieszna.
A tu Chile.
Ki ch..?
Co ma to wspólnego z resztą wersów?
Nie po raz pierwszy Karolec, nie ogarniam Twojej głębi przekazu i ukrytych przesłań limerykowych.
Może ich po prostu nie ma i jest to porymowany zbiór pierdół?
© 2010-2016 by Creative Media
×